Wiemy z przekazu Ewangelii, że za życia ziemskiego Jezusa dwa razy oficjalnie ogłaszano Go Królem. Pierwszy raz uczynili to Mędrcy ze Wschodu, ofiarowując Nowo Narodzonemu hołd i królewskie dary – złoto, kadzidło i mirrę. Takie były wówczas polityczne zwyczaje. Drugi raz Królem Jezus został ogłoszony pod sam koniec Swojego życia. Mówię tu o wyroku prokonsula Poncjusza Piłata, który napisał na tabliczce: “Jezus z Nazaretu, król żydowski”. Piłat był z kolei oficjalnym urzędnikiem rzymskiej władzy.

Data dodania: 2026-04-24

Wyświetleń: 182

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Suma
głosów

Licencja: Creative Commons

Cóż to jest prawda? (J 18,38b)

A w Polsce na początku ubiegłego wieku ukazała się praca profesora Feliksa Konecznego “O wielości cywilizacji”. Autor klasyfikuje w niej znane mu cywilizacje z różnych miejsc i czasów według ich stosunku do trzech rodzajów wartości – dobra i prawdy (wartości duchowe), zdrowia i dobrobytu (materialne) oraz piękna (zarówno duchowa, jak i materialna). Wśród wielu innych wyróżnia też dwie cywilizacje chrześcijańskie. Bizantyjską, powstałą w oparciu o wartości cywilizacji wschodnich, i łacińską, spadkobierczynię rzymskiego państwa.

Rzecz jasna chrześcijaństwo jest obecne nie tylko w tych dwóch cywilizacjach. Dotarło ono przecież na krańce świata, i ludzie, którzy je przyjęli, żyją nadal w swych cywilizacjach. Misjonarze chrześcijańscy pracują na rzecz rozwoju tej cywilizacji, wśród której przyszło im działać, przyjmując wszystko, co tylko da się pogodzić z wiarą. Ale cywilizacje te mogą się rozwijać – i rozwijają się – także bez chrześcijaństwa.

Inaczej jest z wyżej wymienionymi, powstałymi w Europie, dwiema cywilizacjami. Zarówno bizantyjska, jak łacińska rozwinęły się w oparciu o chrześcijaństwo i nie istnieją poza nim. Wszystko w nich przeszło przez filtr wiary i nawet ich ekspansja terytorialna odbywała się wspólnie z jej ekspansją. Jeśli gdzieś przyjmowano jedną z tych cywilizacji, to tylko razem z chrześcijaństwem.

Można więc zaryzykować twierdzenie, że te dwie, powstałe w ciągu dziejów, cywilizacje chrześcijańskie, są duchowym owocem dwukrotnego oficjalnego uznania Jezusa Królem. Świadomie pominęłam tu Jego uroczysty wjazd do Jerozolimy na kilka dni przed Męką. Wtedy bowiem Jego uczniowie zupełnie prywatnie wołali „Hosanna Królowi Dawidowemu”. Rozważam tylko wydarzenia polityczne, niejako oficjalne akty władzy.

Prawda, że cywilizacji bizantyjskiej nie można nazwać ideałem. Wszechwładne, zbiurokratyzowane państwo z podporządkowanym mu życiem religijnym, chrześcijaństwo pozbawione różnorodności i tak obecnej w nim na Zachodzie funkcji organizującej życie społeczeństwa. Ale wciąż pozostała mu funkcja kulturotwórcza; poza tym należy pamiętać, że cywilizacja bizantyjska powstała na bazie wartości Wschodu, skąd pochodzili Mędrcy przybyli do Betlejem. Na Wschodzie zaś całe życie ludzkie, łącznie z jego wymiarem duchowym, podległe było państwu.

Łacińska cywilizacja charakterystyczną dla siebie wolność i prymat wartości duchowych odziedziczyła po cywilizacji rzymskiej. Z przyjęciem chrześcijaństwa zaowocowały one niezależnością Kościoła od państwa. W tych warunkach religia rozwinąć mogła cały swój potencjał organizacyjny i budujący społeczności.

Historycznie rzecz biorąc, cywilizacja bizantyjska powstała również na gruzach rzymskiego państwa. Stało się to jednak już w okresie jego upadku, kiedy to ulegało ono postępującej orientalizacji. Podczas gdy na Wschodzie Europy rodząca się cywilizacja bizantyjska ulegała coraz mocniejszym wpływom azjatyckim, na Zachodzie Kościół katolicki powrócił do okresu świetności cywilizacji rzymskiej, ocalając z niej wszystko, co tylko dało się pogodzić z wiarą.

Było to możliwe, gdyż siedziba cesarska została przeniesiona do Bizancjum. Odtąd orientalizujące się państwo rzymskie umacniało swą pozycję na Wschodzie, coraz bardziej zaniedbując Italię. Toteż w Rzymie obowiązki cesarskie przejmowali stopniowo papieże, aż w końcu do nich należała pełnia władzy. Oczywiście wpływy bizantyjskie sięgały nieraz i na Zachód, ogólnie jednak wytworzyła się tam odrębna cywilizacja.

Była to właśnie cywilizacja łacińska, według Konecznego najdoskonalsza w dziejach. Zachodnia Europa zawdzięcza więc być może swą świetność wyrokowi Poncjusza Piłata.

Mamy więc dwie cywilizacje chrześcijańskie. Wnioskujemy, że są one owocem opisanych w Ewangeliach intronizacji. Przy czym nie jest taka istotna świętość tych, którzy ich dokonali. Ważniejsze, aby mieli do tego niezbędne uprawnienia polityczne. Piłat miał je bez żadnych wątpliwości; o uprawnieniach wschodnich Mędrców można wnioskować pozytywnie z przebiegu ich hołdu dla Pana.

Chociaż możemy się domyślać świętości Mędrców ze Wschodu, to absolutnie nie da się tego powiedzieć o Piłacie. Mędrcy otrzymali światło od Boga, rozumnie je rozeznali i nie wahali się podjąć długiej, pełnej niebezpieczeństw wędrówki, by oddać hołd Bogu i Jego Mesjaszowi, mimo że Ten był dopiero małym Dzieckiem. Tak samo bez wahania usłuchali rozkazu, by nie wracali do Jerozolimy do Heroda.

Piłat zaś okazał się być co najmniej człowiekiem nie nadającym się na swoje stanowisko. Wiemy z historii, że był skorumpowany. Ponadto powołany z urzędu do strzeżenia sprawiedliwości, sam postąpił niesprawiedliwie, skazując Jezusa na śmierć przekonany o Jego niewinności. Uczynił to ze strachu, ulegając żądaniom tłumów. Nie sądzę go. Sama nieraz nie jestem lepsza. Stwierdzam jedynie fakt, że Piłat nie był świętym, jeszcze nie wtedy w każdym razie. Jego kanonizacja w Ortodoksyjnym Kościele Koptyjskim opiera się na tradycji, że dopiero potem nawrócił się na chrześcijaństwo.

Był jednak oficjalnym przedstawicielem państwa rzymskiego i w imieniu Rzymu wydawał wyroki. Toteż i uzasadnienie wyroku, w którym nazwał Chrystusa Królem, ma na sobie pieczęć rzymskiej władzy. A duchowym owocem tego stała się właśnie nasza łacińska cywilizacja.

Licencja: Creative Commons
0 Suma
głosów