Zapraszam do lektury drugiej części artykułu dotyczącego pozycjonowania. Przedstawione w nim sugestie należy stosować na własne ryzyko. Pozycjonowanie jest bowiem bronią obosieczną i w nieodpowiedzialny rękach może doprowadzić do odwrotnych skutków...

Data dodania: 2008-11-27

Wyświetleń: 1846

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Magiczne tajniki

Na wysoką pozycję strony mają wpływ liczne elementy, które wzajemnie się przenikają. Ceniona specjalistka z zakresu promocji stron w wyszukiwarkach Shari Turow w swojej książce "Pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych" obrazowo podzieliła je na trzy grupy - komponent tekstowy, komponent odnośników oraz komponent popularności.

Zacznę od komponentu odnośników (nazwa pochodzi prawdopodobnie od odnośników nawigacyjnych, a nie odnośników zewnętrznych). Związany on jest bezpośrednio ze sposobem wykonania samej strony internetowej. Nie zwiększa on bezpośrednio pozycji strony jednak może skutecznie zablokować jej potencjalny wzrost. Wyszukiwarka odczytuje zawartość strony trochę jak osoba niepełnosprawna wykorzystująca syntezator mowy. Dla niej nie liczy się atrakcyjna grafika, animacje czy skomplikowany kod odpowiedzialny za jej interaktywne elementy. Google kocha prostotę i dostępność. Dlatego też dobra agencja interaktywna Szczecin projektująca strony powinna stosowane metody i technologie, które nie odbiją się negatywnie na jej dostępności dla wyszukiwarki. Zawsze są przecież jakieś alternatywy, które mogą jej wręcz to życie ułatwić. Stawiając na nowoczesne metody i praktyki to tak, jakby wygrać w czasie kumulacji. Bo nie tylko sprawiają, że strona jest bardziej dostępna dla wyszukiwarki, ale również osób niepełnosprawnych, tańsza w modernizacji, ma mniejszą objętość, szybciej się ładuje co oszczędza transfer oraz cenny czas użytkowników. Dlatego tak ważne są sprawdzone i nowoczesne praktyki uwzględnione już na tym etapie, w którym wykonywane jest projektowanie stron www.

Kolejny jest komponent tekstowy. Mówiąc w dużym uproszczeniu, składają się na niego elementy tekstowe znajdujące się na stronie internetowej. Wyszukiwarka analizując zawartość strony, tworzy wykaz słów które najtrafniej ją opisują. Naszym celem jest odpowiednio zoptymalizować stronę internetową pod interesujące nas słowa kluczowe. Należy je umiejętnie umieścić w treści oraz w odpowiednich elementach językach HTML. Istnieje wiele mniej, lub bardziej skutecznych zasad które stosuje się na tym etapie. Jednak nie są one sztywne i na przestrzeni lat wielokrotnie się zmieniały. W praktyce, optymalizacja samego komponentu tekstowego może wystarczyć do osiągnięcia wysokich pozycji na mało konkurencyjne słowa kluczowe. Najczęstszym błędem jest spoglądanie na stronę internetową tylko z punktu widzenia wyszukiwarki. Stworzyliśmy ją przecież dla użytkownika. Na szczęście pokusy zbyt dużego (jak również zakazanego) nasycania strony słowami kluczowymi prawdopodobnie nie przejdą przez nasz dział marketingu, który zapewne jak lew, będzie bronił atrakcyjności naszej treści.

Ostatni wyróżniony został komponent popularności. To relatywnie najbardziej czasochłonny oraz kosztowny etap pozycjonowania. Dzisiejszy Internet jest medium demokratycznym - nie tylko w ramach swobody wypowiedzi. Wartościowanie stron wykonywane przez Google w dość dużym stopniu oparte jest na ilości i jakości odnośników do niej prowadzących. Dla ułatwienia porównam ten proces do systemu głosowania. W przypadku gdy strona A umieszcza odnośnik do strony B, to tak jakby oddawała na nią swój głos. Natomiast jednym z zadań wyszukiwarki jest zliczanie tych głosów. Najbardziej wartościowe odnośniki to takie, które opisane są w odpowiedni sposób, czyli zawierają interesujące nas słowo kluczowe. Przykładowo, na pozycję strony sklepu z aparatami cyfrowymi największy wpływ będzie miał odnośnik o treści "aparaty cyfrowe". Najlepiej gdy pochodzić on będzie ze strony powiązanej z fotografią. Jak zdobyć taki odnośnik? Sposobów jest wiele. Najtaniej jest zaoferować jak największą wartość dla odbiorców w postaci ciekawych treści do których odbiorcy z własnej woli będą linkować. Jednak nie w każdych warunkach jest to łatwe i przynosi oczekiwany efekt wzrostu popularności. Jak przecież zachęcić internautów, aby naturalnie linkowali np. do strony czysto komercyjnej? Kolejnym rozwiązaniem jest wykorzystanie tzw. zaplecza, czyli stron które są do naszej dyspozycji. Planując działania pozycjonujące oparte o zaplecze, należy mieć na uwadze czasochłonność i kosztowność tego procesu. Często więc zamiast tworzyć zaplecze od podstaw wykorzystuje się zaplecze firmy pozycjonującej. Buduje się również swój własny portfel odnośników, poprzez odpowiednie “przekonanie” administratora wybranego serwisu do umieszczenia odnośnika do naszej strony. Największą pułapką początkujących jest tutaj nieumiejętne rozłożenie przyrostu odnośników w czasie. Google promuje naturalne linkowanie pomiędzy serwisami. Dlatego bardzo duże przyrosty dla stosunkowo młodych domen mogą zostać odebrane jako działania sztuczne i zakazane. Pozyskując odnośniki należy robić to z umiarem dbając o ilość, ale również jakość stron z których pochodzą.

W trzeciej części artykułu postaram się przedstawić wady i zalety pozycjonowania samodzielnego oraz outsourcingu tego typu usług.
Licencja: Creative Commons