W XX wieku odnotowano znaczący wzrost zachorowań na schorzenia układu krążenia. Są one uznawane za problem cywilizacyjny. Przyczyn oczywiście może być wiele. Nieodpowiednia dieta, obciążenie genetyczne, otyłość, ale także nałogi. Badania wykazują dość istotny związek pomiędzy paleniem papierosów a występowaniem tych chorób.

Data dodania: 2016-11-24

Wyświetleń: 588

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Copyright - zastrzeżona

Efekty nałogowego palenia tytoniu

92% Polaków jest zdania, że palenie jest niezdrowe, a brak tego nałogu może uchronić przed chorobami serca. Pomimo takiej świadomości, aż 9 milionów ludzie w Polsce, to palacze. Nie pomagają ostrzeżenia na opakowaniach ani kampanie społeczne. Ciągły stres i tempo współczesnego życia sprawiają, że papierosy stają się odskocznią. Może to jednak bardzo niekorzystnie odbić się na stanie zdrowie.

Szkodliwe substancje

Palenie tytoniu to jeden z najbardziej znaczących czynników, kiedy mówimy o ryzyku wystąpienia chorób układu krwionośnego. W składzie znajduje się kilka tysięcy substancji, które powstają poprzez niekompletne spalanie. Tym sposobem nikotyna i tlenek węgla to główne związki, które mają toksyczny wpływ na układ naczyniowy. Dym powoduje, że śródbłonek naczyń krwionośnych zaczyna się zmieniać pod kątem fizjologicznym i morfologicznym. Tlenek węgla działa negatywnie na krew. Sprawia, że przenoszenie tlenu do serca i innych mięśni jest mniej wydolne. Tym sposobem, jeśli ktoś wypala dwadzieścia papierosów dziennie, oznacza to, że dostarcza sobie o około 10% mniej tlenu. Podczas palenia papierosów dochodzi równocześnie do jeszcze jednej rzeczy. Nikotyna przyspiesza bicia serca. To oznacza, że jego zapotrzebowanie na tlen jest większe.

Uzależniająca nikotyna

Kiedy do tego weźmiemy pod uwagę wspomniany przed chwilą tlenek węgla, zauważmy, że palenie jest bardzo niebezpieczne. Jeśli już mowa o nikotynie, to musimy wspomnieć, że to właśnie ona ma właściwości uzależniająca i sprawia, że rzucenie nałogowego palenia jest bardzo trudne. Jest na tyle silna, że dopiero po dwóch dobach od wypalenia ostatniego papierosa, organizm jest w stanie usunąć jej resztki. Żeby rzucić palenie i odczuć tego skutki, potrzeba trochę cierpliwości. Kondycja fizyczna poprawia się czasami już po kilku tygodniach, a czasami musi minąć kilka miesięcy. Brak kaszlu i lepszy oddech to kwestia nawet roku. Wszystko zależy od tego, jak długo paliliśmy. Dopiero po 10 latach można mówić o zmniejszeniu ryzyka zachorowań, który byłby porównywalny do tego w przypadku osób niepalących.

Palenie aktywne i bierne

Nie powinno to mieć jednak żadnego znaczenia, ponieważ palenie papierosów i tak nie przyniesie nic dobrego. Jeśli dana osoba wypala paczkę papierosów dziennie, to ryzyko, że doświadczy zawału, zwiększa się kilkukrotnie. Musimy pamiętać, że to nie jest rzecz, na którą nie mamy wpływu. Jest to czynnik całkowicie zależny od nas. To odnosi się nie tylko do nas samych, ale także do osób w naszym otoczeniu. Nawet jeśli one nie palą. To wdychanie dymu również może być niebezpieczne. Dym, który wdycha bezpośrednio palacz, ale także ten, który wdycha osoba niepaląca w jego towarzystwie, mają bardzo podobny skład. Oznacza to, że zagrożenie wystąpienia schorzeń też występuje. Dlatego warto pomyśleć nie tylko o sobie, ale też o swoich bliskich.

Inne zagrożenia

Układ krwionośny to nie jedyny układ, który jest narażony podczas palenia papierosów. Nałogowe palenie może doprowadzić do udaru mózgu, raka płuc, układu pokarmowego czy niszczenia błony śluzowej żołądka, co zwiększa ryzyko owrzodzenia. Lista szkód wywołana przez papierosy może być bardzo długa. Na rynku dostępne są leki, które pomagają uporać się z tym nałogiem, a nawet grupy wsparcia czy terapie psychologiczne. Biorąc pod uwagę ogrom zagrożeń, jakie powodują papierosy, jeśli nie jesteśmy w stanie sami uporać się z nałogiem, warto zwrócić się po pomoc.

 

Licencja: Copyright - zastrzeżona