2 głosów
Pobierz artykul
2 głosów dodatnich
0 głosów ujemnych
1347 razy czytane
0 przedrukowany
Creative Commons Licencja

Jedną z największych obaw, jakie duszą w sobie osoby zatrudniające nowych pracowników do firmy (czyli osoby z działu HR), jest obawa przed popełnieniem błędu, jakim jest przyjęcie niewłaściwego pracownika.

     Prawda jest taka, że NIKT nie lubi popełniać błędów, a błąd zatrudnienia jest prawdopodobnie jednym z największych błędów, jaki może popełnić rekruter. Głównie dlatego, że tego typu błędy kosztują pieniądze i czas — i, oczywiście, mogą podważyć kompetencje osoby rekrutującej.

     Raczej żaden rekruter nie przyzna otwarcie, że boi się popełnienia błędu w swojej pracy. Właśnie z tego powodu dokłada możliwych starań przy selekcjonowaniu kandydatów na stanowisko. Chce, aby to była doskonała rozmowa kwalifikacyjna. Pytania i odpowiedzi stanowią więc zasadniczą część procesu rekrutacji.

     Co najważniejsze, w tym czasie (podczas rozmowy) rekruter poszukuje odpowiedzi na trzy zasadnicze pytania. Często odpowiedź można odczytać między wierszami. Nie zadaje bowiem tych pytań w sposób bezpośredni. Oto one:

    ■ Czy ta osoba będzie potrafiła dobrze wykonywać swoją pracę?

    ■ Czy lubię / czy współpracownicy polubią tę osobę?

    ■ Czy ta osoba stanowi jakiekolwiek ryzyko?

     Kiedy kandydatowi na wolne stanowisko uda się przekonać osoby rekrutujące w nawiązaniu do tych trzech fundamentalnych pytań, prawdopodobieństwo zdobycia przez nią pracy jest bardzo wysokie.

     Zaraz za pytaniem o kwalifikacje, czyli czy osoba będzie potrafiła wykonywać swoją pracę, najważniejszym pytaniem jest pytanie drugie. Nikt bowiem nie zatrudni kogoś, kogo nie lubi jako osoby prywatnej. I nie jest to sprawa logiki, ale ludzkiej natury. Nie lubimy rozmawiać, a tym bardziej już współpracować z kimś, kogo nie darzymy ludzką sympatią.

     Następnie mamy trzecie pytanie: czy ta osoba stanowi jakiekolwiek ryzyko? W czym dokładnie to pytanie ma upewnić rekruterów? Przede wszystkim rekruterzy chcą wiedzieć (oczywiście wstępnie), czy po zatrudnieniu pracownika, nie będą żałowali tej decyzji … czy przypadkiem niedługo po otrzymaniu nowej pracy, nie zdecydujesz się z niej zrezygnować … albo odwrotnie: czy z jakichś względów będzie musiał zostać zwolniony?

     Inna poszukiwana odpowiedź odnośnie pytania trzeciego, to czy będziesz sprawiał kłopoty (np. migał się od obowiązków)? I tym podobne.

     Zatem, krytycznie istotne jest, żebyś — jeśli wybierasz się na rozmowę o pracę — pamiętał o intencjach rekruterów, którzy zadają ci pytania. Żadne pytanie nie jest po prostu pytaniem, na które musisz odpowiedzieć. Te pytania, a następnie twoje odpowiedzi, mają za zadanie ujawnić całą prawdę o tobie jako o potencjalnym pracowniku na nowym stanowisku.

     Za każdym z tych pytań stoi jakaś intencja. I zasadniczo, intencją rekruterów jest upewnienie się, że jesteś właściwą osobą, na właściwe miejsce, we właściwej firmie, z właściwymi kompetencjami.

      Co więcej, świadomość tego, jak ważnym procesem dla osób z HR jest rekrutacja nowych pracowników, pomoże ci uniknąć zaskoczenia, np. skrupulatnością w zadawaniu pytań, w skomplikowaniu samego procesu, i wielu innych negatywnych reakcji, które mogą osłabić twoją pewność siebie.

Licencja: Creative Commons