Można przeczytać setkę poradników i nie dowiedzieć się niczego. Można także podejść do sprawy z głową i dostać wymarzoną pracę.
Można przeczytać setkę poradników i nie dowiedzieć się niczego. Można także podejść do sprawy z głową i dostać wymarzoną pracę.
W takiej sytuacji jedni mają motylki w brzuchu i nogi z waty, inni gulę w gardle, niektórzy się pocą, a jeszcze innym drżą ręce tak, tak że nie potrafią nic utrzymać. Jaka sytuacja wywołuje tak sile emocje? Spotkanie z ukochanym/ukochaną? Niestety nie! To sytuacja stresowa wprowadza nas w ten trudny i nieprzyjemny stan.
Większość osób poszukujących nowej pracy niemal w ogóle nie przygotowuje się przed rozmową kwalifikacyjną, od której przecież wszystko zależy. Ale nawet jeśli poczytali co nieco o samym procesie rekrutacji, to jednak często pomijają przygotowanie w stosunku do samej firmy.
Jedną z największych obaw, jakie duszą w sobie osoby zatrudniające nowych pracowników do firmy (czyli osoby z działu HR), jest obawa przed popełnieniem błędu, jakim jest przyjęcie niewłaściwego pracownika.
Mnóstwo osób ma w pamięci pierwsze rozmowy kwalifikacyjne o pracę jako pasmo nieszczęść i porażek, przyznając po latach, że podstawowym czynnikiem paraliżującym okazał się stres.