Keratynowe prostowanie włosów trafiło do Polski ponad 2 lata temu i zyskało już rzesze gorących zwolenniczek. Ciągle jednak pojawiają się bardzo sprzeczne informacje i opinie na jego temat. Ciąg niniejszych artykułów przybliży Wam zabieg keratynowego prostowania włosów, sprecyzuje nieścisłości oraz obali mity jego dotyczące.

Data dodania: 2011-08-30

Wyświetleń: 2133

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Na początek trochę historii

Keratynowe prostowanie włosów sięga korzeniami do technologii rodem z przemysłu dziewiarsko-włokienniczego, która była używana do prostowania i wygładzania wełny owczej. Dzięki tej technologii wełna poprawiała swoje cechy użytkowe tak dla użytkowników końcowych (uzyskiwała regularną strukturę, miękkość i połysk) jak i dla wytwórców (pozwalała na szybszą i bardziej niezawodną produkcję). Adaptacji technologii dla potrzeb ludzi dokonano ok. 15 lat temu w Brazylii i polegała ona na wyeliminowaniu mocnych środków chemicznych używanych przy wełnie. W pierwszym okresie zagłębiem producentów preparatów keratynowych stałą się właśnie Brazylia i tam też zabieg zyskał ogromną popularność. Dlatego właśnie do dnia dzisiejszego keratynowe prostowanie włosów funkcjonuje również pod nazwą brazylijskie prostowanie włosów. Zabieg – jako, że dawał znakomite rezultaty – szybko rozprzestrzenił się na całą Amerykę Południową i na przełomie XX i XXI wieku trafił do USA. Tam bardzo szybko – głównie na Florydzie –powstały fabryki kosmetyków keratynowych i to właśnie stamtąd keratynowe prostowanie włosów rozpowszechnione zostało niemal po całym Świecie. Do Polski zabieg trafił ok. 2 lata temu i od tego czasu zyskał dobrą renomę, rzesze wiernych klientek oraz stałe miejsce na liście usług renomowanych salonów fryzjerskich.

O tym, jakie efekty daje keratynowe prostowanie włosów, jaki działa, jakie są rekomendacje i przeciwwskazania jego dotyczące oraz jakie są odpowiedzi na najczęściej zadawana pytania czytaj w następnych częściach artykułu (będą się ukazywały regularnie co kilka dni).

Licencja: Creative Commons