0
głosów
- +

Najgorsza niania Twojego dziecka – Pani Telewizja

Autor:

Aktualizacja: 18.07.2011


Kategoria: Rodzina i Wychowanie / Rodzicielstwo


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 1351 razy czytane
  • 2 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Wracasz do domu po 8 godzinach spędzonych w biurze przed monitorem, odbierasz dziecko z przedszkola, wstawiasz pralkę i zabierasz się za gotowanie obiadu.


W tym czasie znudzony maluch zaczyna drzeć się wniebogłosy, dzwoni telefon, komórka, szczeka pies, przychodzi listonosz. Znasz ten scenariusz? W takiej sytuacji, chcąc we właściwy sposób wypełnić obowiązki i nie oszaleć, oddajesz swoje dziecko pod opiekę najpopularniejszej z niań – Pani Telewizji. Jej zalety: tania i absorbująca, zapewnia zmęczonemu rodzicowi spokój nawet na kilka godzin. Nie daj się jednak zwieść – ta niania przez kilkanaście minut pokaże Twojemu maluchowi więcej aktów nieuzasadnionej przemocy i aspołecznych zachowań niż widzi przez cały dzień przebywania w przedszkolu.

Bawić i uczyć?

Część rodziców rozgrzesza sadzanie dziecka przed odbiornikiem twierdząc, że przecież nie ogląda ono kanałów przeznaczonych dla dorosłych, lecz telewizyjne bajki - specjalnie dla tego celu dokupili dekoder i kanały HD! A programy dla dzieci są przecież interesujące i zabawne, opowiadają barwne historie. Psychologowie alarmują: bajki, które bawią i uczą już dawno odeszły do lamusa. Obecnie większość programów dla dzieci wypełniają sceny krzyczących, podstawiających sobie nogi i płatających inne psikusy bohaterów. Na pewnym etapie rozwoju Twoja pociecha nie posiada jeszcze zdolności krytycznego oceniania zaobserwowanych zachowań – przyjmuje je za właściwe i zaczyna naśladować. Badania wpływu telewizji na zachowanie dzieci jednoznacznie dowodzą, że te z nich, które spędzają dużo czasu oglądając telewizję, są bardziej agresywne, dominujące i uparte niż te, które robią to rzadziej. Czy naprawdę chcesz, żeby Twoje dziecko zachowywało się w ten sposób? Czy to nie za wysoka cena za kilka chwil wytchnienia?

Alternatywa?

Kilkulatek nie powinien spędzać przed telewizorem więcej niż 30 minut dziennie i lepiej niech spożytkuje je oglądając wieczorynkę na telewizyjnej jedynce niż stacje z rodzaju Cartoon Network. Niestety trudno o zamiennik telewizji, który nie będzie absorbował rodzica. Z drugiej jednak strony, nie można zaprzeczyć, że jego rolą jest zapewnienie dziecku optymalnych warunków do rozwoju. Jeśli smyk dopomina się o bajkę, najlepiej mu ją przeczytać! To rozwija wyobraźnię i zmniejsza zagrożenie, że Twoje dziecko będzie mieć w szkole problemy z abstrakcyjnym myśleniem.

 

Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


System komentarzy dostarcza Disqus

Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij