Zaczynasz inwestycję na giełdzie. Kupujesz akcje czy kontrakty i w pewnym momencie okazuje się, że Twoja pozycja jest już zarobiona. Sytuacja wygląda dobrze, a jednak Ty zaczynasz mieć emocje i wątpliwości. Nie wiesz kiedy najlepiej zamknąć pozycję i z jakim zyskiem.

Data dodania: 2011-04-11

Wyświetleń: 1393

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena
Pobierz artykul

Licencja: Creative Commons

Niestety oznacza to najczęściej brak planu. A brak planu w takim momencie może zakończyć się na trzy sposoby. Większość inwestorów bez planu zamknie pozycję gdy już chociaż trochę jest zarobiona. Zagrają emocję i brak wiary w dalsze wzrosty. Pozycja zostanie zamknięta, a rynek bardzo często pokaże wtedy, że można było na tej transakcji zarobić znacznie więcej.

Drugą ewentualnością jest, że inwestując bez planu realizacji zysku będziesz trzymać otwartą pozycję tak długo, aż rynek wzrośnie, potem znów spadnie i zamkniesz ją również z małym zyskiem lub nawet na stracie. Oczywiście może zdarzyć się sytuacja, że będziesz mieć przeczucie i zamkniesz pozycję we właściwym momencie z godziwym zarobkiem. Na loterii też w końcu można wygrać. Ale zapewniam cię, że taka sytuacja będzie mała miejsce rzadko.

Dlatego kluczem do rozwiązania tego problemu jest plan.

Plan powinien zakładać kiedy i na jakich warunkach zamykasz pozycję. Najlepszym sposobem okazuje się zazwyczaj kroczące zlecenie stop.

Możesz powiedzieć, że na polskiej giełdzie nie ma takiego rodzaju zleceń. To prawda, ale nikt Ci nie zabroni gdy ustawisz zlecenie stop które będziesz przesuwać systematycznie co pewien czas. Wszystko zgodnie z interwałem na którym inwestujesz. Np. inwestując na akcjach w interwale dziennym wystarczy, że zrobisz taką zmianę raz dziennie!

Możesz użyć wtedy jednej z dwóch metod które bardzo polecam.

Pierwsza, to metoda idealna dla inwestorów obserwujących wykres samodzielnie. Zaznaczaj na wykresie kolejne dna wyznaczane przez ruchy zgodne z trendem i korekty. Stop ustawiaj zawsze lekko pod ostatnim dnem. Dzięki temu będziesz na rynku dopóty, dopóki trend będzie zachowany. Brzmi bardzo prosto, ale metoda jest naprawdę skuteczna.

Druga metoda jest już obliczeniowa. Jestem gorącym zwolennikiem tego mało znanego sposobu na zlecenie stop. Użyj stop wyliczanego ze zmienności, ze wskaźnika ATR. I pamiętaj przy tym, że kroczący stop nigdy się nie cofa.

Opiszę jego obliczanie dla pozycji długiej (na wzrosty). Od ceny zamknięcia lub od minimum odejmujesz ATR pomnożony przez pewną stałą M. Następnie porównujesz wynik z poprzednim poziomem stop. Jeżeli nowy jest niższy, zostaje poziom poprzedni. Jeżeli jest wyżej - przesuwasz zlecenie ochronne na nowo obliczony poziom. Metodę tą możesz stosować na dowolnym interwale czasowym od minut do miesięcy. Oczywiście dla szybkich interwałów lepiej skonstruować automat inwestycyjny, żeby nie obliczać i nie przesuwać zleceń co kilka minut.

Analogicznie zastosujesz tą metodę dla pozycji krótkiej. Jedynie dodajesz M * ATR do zamknięcia lub do maksimum, a następnie pozwalasz mu przesuwać się tylko do dołu.

Oczywiście okres z jakiego obliczasz wskazania ATR, oraz mnożnik M musisz dobrać zawsze do konkretnego rynku lub waloru. Tutaj bardzo przydaje się zaprogramowanie systemu i testy. Najczęściej przyjmuje się obliczanie ATR(10) ... ATR(63), oraz mnożnik od 2 do 4.

Podsumowując. Zawsze działaj zgodnie z planem. Miej gotową metodę na ochronę i realizację zysku. Najdoskonalszym rozwiązaniem które możesz przyjąć jest zaprogramowanie systemu i przeprowadzenie rzetelnego testu na danych historycznych. Backtest, Optymalizacja i najbardziej wiarygodny - Walk Forward.

Licencja: Creative Commons