0
głosów
- +

Kobieca płyta roku

Autor:

Aktualizacja: 02.07.2010


Kategoria: Kultura i Sztuka / Muzyka


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 1342 razy czytane
  • 0 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Najnowszy album Roberta Janowskiego Song.pl jest albumem bardzo kobiecym. Artysta przywołuje piosenki o miłości z lat dwudziestych i trzydziestych Polski międzywojennej.


Kobiecą płytą roku można bez wątpienia nazwać czwarty studyjny album Roberta Janowskiego Song.pl wydany w 2009 roku przez Wydawnictwo Bauer. Prowadzący popularny telewizyjny teleturniej muzyczny Robert Janowski wykonuje piosenki miłosne z lat 20 i 30 XX wieku. Jak mówi sam artysta: "Piosenki miłosne powstałe w tym czasie, chociaż może ckliwe i naiwne do dziś cieszą się wielką sympatią, są śpiewane, przypominane i ...wciąż pamiętane. Moim marzeniem było nagranie płyty właśnie z tymi piosenkami wraz z towarzyszeniem orkiestry i odpowiednią, nowoczesną aranżacją". Na płycie znalazły się wielkie przeboje z muzyką skomponowaną przez takie przedwojenne gwiazd jak Jerzy Petersburski, Henryk Wars czy Władysław Szpilman, do słów m.in. Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, Juliana Tuwima, a śpiewane w pierwotnej wersji przez m. in: Aleksandra Żabczyńskiego, Eugeniusza Bodo, Hankę Ordonówną czy Tolę Mankiewiczówną. Wśród znakomitych utworów można wymienić: „Już nie zapomnisz mnie", „Odrobinę szczęścia w miłości", „Bo to się zwykle tak zaczyna", „Powróćmy jak za dawnych lat". Płyta swym delikatnym brzmieniem przenosi nas w klimat lat 20 i 30 ubiegłego wieku i niewątpliwie wzbudza emocje. Można się złapać na śpiewaniu mimochodem znanych fragmentów z tej płyty. Choć są to piosenki typowo miłosne, myślę, że spodobają się nie tylko paniom, ale i szerszej publiczności. Artysta przywołuje przeboje znane i lubiane - i robi to znakomicie!


Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij