Obecnie ludzie traktują bakterię jako wrogów którzy zawsze szkodzą, zastanówmy się czym są bakterie, w jaki sposób działają i jaki jest ich cel, czy nawet wrogie nam bakterie rzeczywiście muszą nam szkodzić? Najnowsze doniesienia medyczne wymuszają na nas weryfikację naszych poglądów.

Data dodania: 2010-04-30

Wyświetleń: 5762

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 16

Głosy ujemne: 2

WIEDZA

14 Ocena

Licencja: Creative Commons

Czym są bakterie? Dlaczego wywołują u nas choroby?

Nie będziemy się tutaj bawić w skomplikowane formułki medyczne ponieważ artykuł ten pisany jest po to by laicy dla których do tej pory ta wiedza była nie dostępna mogli zapoznać się z tematem i poznać centrum problemu jakim jest wojna wytoczona przeciwko bakteriom przez człowieka.

Bakterie są jednokomórkowymi istotami pobierającymi składniki odżywcze z otoczenia, do tej pory bakterie były postrzegane jako istoty działające samodzielnie jednak od niedawna wiadomo iż potrafią i jak by tego było mało niezwykle skutecznie komunikują się miedzy sobą za pomocą molekuł chemicznych, czegoś na wzór znanych nam feromonów. Bakterie są istotami w rzeczywistości nie zastanawiającymi się nad tym czy to co robią jest moralnie dobre czy złe, po prostu starają się przeżyć wykorzystując do tego posiadane przez siebie umiejętności często z niekorzystnym dla nas skutkiem, jednak warto spojrzeć na nie od innej strony, jako naturalnych pomocników pozwalających nam przeżyć w naszych warunkach. Bakterie komunikują się między sobą i posiadają do tego dwa osobne receptory, jeden do komunikacji wewnątrz gatunkowej językiem chemicznym niezrozumiałym dla innych bakterii, oraz drugim który jest jednakowy dla wszystkich znanych nam dotychczas rodzajów bakterii.

W jaki sposób nas atakują?

Nieprawdą jest mit który utrwalony został w ludzkich umysłach iż bakterie i wirusy atakują od razu gdy przedostaną się do naszego organizmu, oczywiście tak nie jest i było by to czyste samobójstwo ze strony bakterii, nie działają one pojedynczo lecz dzięki skomplikowanemu systemowi komunikacji zaczynają swój atak jednocześnie. Wpierw ukrywają się w naszych organizmach nie atakując i powoli się mnożąc, dopiero gdy ich zagęszczenie będzie odpowiednie i ilość sygnałów (molekuł) chemicznych na jakie trafiają będzie duża w sposób skoordynowany przeprowadzają szturm na nasz organizm.

Brak wrogich bakterii negatywnie odbija się na naszej odporności.

Nie każda wroga nam bakteria musi być dla nas niebezpieczna, lecz może przynieś nam pożytek poprzez stawianie oporu naszemu układowi immunologicznemu. Działa to tak samo jak tor przeszkód który nie jest przecież żadnym zagrożeniem dla żołnierzy, jednak stawia im opór oraz wymagania co po treningu podnosi ich umiejętności. W tej chwili zabiega się o to by otoczenie dzieci (bo w tej fazie rozwoju człowiek nabiera większość odporności) wychowywane były w warunkach chirurgicznie sterylnych, w innym razie unijni urzędnicy nawet bez wyroku sądu mają prawo odebrać dzieci ich rodzicom. Notuje się również spadek odporności oraz wzrost alergii na powszechnie spotykane rzeczy jak kurz czy pyłki kwiatów, jednak alergicy często po prostu nie mogli nabyć odporności i dlatego dzisiaj ich organizmy nie radzą sobie z problemem. W mieście takich jak Kraków w którym żyję, mieszkam i pracuję można zaobserwować iż wiosną kiedy rośliny wypuszczą swoje pyłki duże grupy ludzi chodzą zakatarzone i kichają, z pewnością są to również duże zyski dla koncernów farmaceutycznych czy NFZ, ponieważ alergik musi odwiedzić poradnie lub centrum medyczne.

Kraków zresztą jest miastem nieprzyjemnym nie tylko dla osób uczulonych na pyłki, lecz również na spaliny lub inne toksyny których pełno jest w powietrzu, jest to sytuacja normalna w wielu większych miastach.

Przecież można nabyć bakterie L Casei.

Oczywiście iż produkty potentata zbijającego krocie na bakteriach jakim jest firma Danone można nabyć w sklepach i rzeczywiście mogą one chwilowo podnieść odporność jednak odbije się to na nas negatywnie. Bakterie L Casei nie zatrzymują się w naszych jelitach wzbogacając florę bakteryjną (w samych jelitach człowiek ma średnio blisko 4 kg bakterii które żyją z człowiekiem w symbiozie) lecz tak jak zostały spożyte, tak zostają wydalone. Chwilowo podnoszą odporność lecz wcale nie wspomagając nasz układ odpornościowy lecz zastępując go, to zjawisko może być niezwykle niebezpieczne podczas dłuższego stosowania ponieważ może nas zastać sytuacja w której nasz układ odpornościowy po prostu się zdegeneruje poprzez długie nieużywanie i będziemy uzależnieni od ciągłego uzupełniania swojej lodówki o produkty probiotyczne.

(Bakteria Lactobacillus casei znana jako L Casei)

Bakterie jako przyjaciele.

Powyżej pisałem już o tym iż w jelitach człowieka występuję około czterech kilogramów pożytecznych bakterii, wcale nie jest to dużo ponieważ na przykład krowa czy owca posiadają w swoim układzie trawiennym cztery osobne komory z różnymi pierwotniakami. Bakterie te pomagają nam w trawieniu rzeczy których sami nie bylibyśmy w stanie strawić jak na przykład ciężko strawnych cukrów (Laktoza, Celluloza) w zamian dostając od nas pożywienie, często bakterie są również drapieżnikami i nie tolerują się między sobą, tak jakoś się składa iż nasze bakterie zazwyczaj nie tolerują bakterii które mogą zaszkodzić ich żywicielowi czyli nam skutecznie je zwalczając. Nie bez powodu panuje przekonanie iż 80% odporności pochodzi właśnie z brzucha, dokładniej z jelit.

Dziękuję.

Licencja: Creative Commons