Jestes proszony o podżyrowanie kredytu, pożyczki? Nie wypada Ci odmówić, bo to dobry kolega, dobry wujek? Mimo tego trzy razy się zastawnów zanim to zrobisz.

Data dodania: 2010-03-20

Wyświetleń: 3152

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Wiele osób godzi się podżyrować komuś kredyt nie zdając sobie sprawy z tego, jak wiele ryzykują. Jeżeli żyrant poniesie za kredytobiorcę koszty spłaty kredytu, ma wówczas prawo domagać się ich zwrotu od kredytobiorcy. Problem w tym, ze często nawet z wyrokiem okazuje się to w praktyce niemożliwe.

W trójkącie bank - kredytobiorca - żyrant, ten ostatni jest często w najgorszej sytuacji. Nie wie o tym na początku, ale z czasem dociera to do niego i to dość niespodziewanie, kiedy bank żąda od niego zapłaty kredytu. Żyrowanie kredytów gotówkowych, pożyczek to ryzykowna przysługa. Nie każdy żyrant zadaje sobie trud aby ruszyć mózgownicą i uświadomić sobie że skoro jest proszony o poręczenie to znaczy ze w oczach banku sam kredytobiorca nie przedstawia wystarczającej wiarygodności kredytowej. Co to oznacza? Ano to, że nie ma wystarczających dochodów i nie posiada majątku który mógłby posłużyć jako zabezpieczenie spłaty zobowiązania.

Jeżeli więc nie spłaci kredytu, to bank, nie mogąc od niego ściągnąć pieniędzy, zwróci się o zapłatę do żyranta a jeśli ten dobrowolnie nie zapłaci, to zajmie się tym komornik. Co gorsza, bank nie musi najpierw egzekwować od kredytobiorcy i wykazać ze egzekucja jest bezskuteczna. Może od razu zwrócić się o zapłatę do żyranta. Po spłaceniu zobowiązania za kredytobiorcę, żyrantowi przysługuje prawo do odzyskania tych pieniędzy od kredytobiorcy i to wraz z dodatkowymi kosztami jakie poniósł a więc w szczególności z kosztami komorniczymi. W tym celu należy złożyć w sądzie stosowny pozew (z załączonymi dokumentami potwierdzającymi dokonanie spłaty za kredytobiorcę) i uzyskać nakaz zapłaty.

Jeżeli jednak dłużnik:

- nie pracuje legalnie lub pracuje ale otrzymuje stawkę minimalną, a ta jest wolna od zajęcia komorniczego,
- nie posiada własnego samochodu,
- nie posiada nieruchomości,
- ruchomości w mieszkaniu nie przedstawiają wartości handlowej a tylko użytkową (tak jest najczęściej),

to komornik nie wyegzekwuje długu. Pieniądze z kredytu dłużnik mógł przejeść, przetracić, lub schować (i udaje że ich nie ma) albo kupić coś ale nie na siebie tylko np. na żonę (która za ten długi męża nie odpowiada jeśli nie wyraził pisemnej zgody na zaciągnięcie zobowiązania, jeśli nie była współkredytobiorcą) wykorzystując żyranta, oszukując go. Jak twierdzą w jednej z ogólnopolskich firm windykacyjnych, zlecenia o takiej specyfice kiedy to zgłaszają się wierzyciele będący żyrantami, to około 30% wszystkich zapytań o windykację należności.

Wśród nich jest wiele przypadków po wcześniejszym bezskutecznym postępowaniu egzekucyjnym przeciwko żyrantowi. W takich sytuacjach trudno jest doprowadzić do skazania za oszustwo ponieważ zakłada się że żyrant wiedział iż sytuacja finansowa kredytobiorcy jest zła i może on nie być w stanie spłacić kredytu, wszak dlatego właśnie żyrant został poproszony o podżyrowanie kredytu. Natomiast aby zaistniało przestępstwo oszustwa trzeba m.in. wykazać że pokrzywdzony został wprowadzony w błąd.

Licencja: Creative Commons
0 Ocena