Agencje nieruchomości, firmy specjalizujące się w wynajmie powierzchni biurowych nie zawsze powiedzą wszystko co potencjalny najemca powinien wiedzieć o oglądanej nieruchomości.

Data dodania: 2010-02-18

Wyświetleń: 1380

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

W poprzednim artykule opisałem system wentylacji nowoczesnego biurowca oparty na stałym przepływie powietrza.

System oparty na zmiennym przepływie powietrza jest drugim powszechnie stosowanym rozwiązaniem. Polega on na tym, że im bardziej chcemy schłodzić pomieszczenie tym więcej powietrza nawiewamy na dane biuro. Urządzenie końcowe odpowiada zarówno za dostarczenie odpowiedniej ilości świeżego powietrza, jak i za jego termiczne właściwości. Wielkim nieporozumieniem w tym systemie jest stosowanie w pomieszczeniach biurowych urządzeń tzw. VAV w wersji bez nagrzewnicy. Niemal przez cały rok (szczególnie w lecie) wieje z nich bardzo zimne powietrze (nawet poniżej 15 stopni Celsjusza) i dla ludzi pracujących w pobliżu jest to nie do zaakceptowania.

W obydwu systemach świeże powietrze jest centralnie oczyszczane, schładzane lub nagrzewane i doprowadzane do odpowiedniego poziomu wilgotności.

Z punktu widzenia komfortu system oparty na stałym przepływie powietrza jest dla najemców znacznie korzystniejszy. Z doświadczenia wiem, że w wielu wypadkach problemem nie jest temperatura lecz nadmiar nawiewanego powietrza. Efekt przeciągów jest dla wielu osób nie do zaakceptowania. Przy nawet wysokiej wewnętrznej temperaturze w okresie zimowym, intensywny przepływ powietrza powoduje uczucie zimna i dyskomfortu. Niestety w systemie zmiennego przepływu powietrza z takim efektem mamy bardzo często do czynienia. Użytkownicy ratują się zatykaniem kratek wentylacyjnych, ale to zmniejsza możliwość uzyskania odpowiedniej temperatury, a także ogranicza dopływ świeżego powietrza co w konsekwencji może się negatywnie odbić na naszym zdrowiu.

Tak więc przy szukaniu biura należy zapytać o system wentylacji. Jeśli jest zmienno przepływowy, to trzeba dokładnie sprawdzić czy przy włączonych urządzeniach końcowych ustawionych na chłodzenie nie wypadają nam włosy z głowy, albo czy nie zbiera się na nich szron (testy najlepiej robić w lecie). Dobrą podpowiedzią może być obserwacja kratek nawiewnych na już zajętych powierzchniach - zaklejone, czy zamknięte kratki oznaczają kłopoty.

Jeżeli wentylacja oparta jest na systemie o stałym przepływie, jako urządzenia końcowe zalecałbym klimakonwektory zwłaszcza w pomieszczeniach narażonych na duże wpływy warunków zewnętrznych na temperaturę (duże okna od strony południowej, czy zachodniej).

Niezależnie od systemu wentylacji należy zdawać sobie sprawę, że im więcej urządzeń końcowych obsługujących daną powierzchnię tym większa szansa, że komfort pracy będzie odczuwała większa ilość użytkowników. Aby odczuć pożądany efekt klimatyzacji, dużej ilości klimatyzatorów powinna towarzyszyć taka sama ilość sterowników temperatury współpracujących z nimi. Krótko mówiąc każde urządzenie końcowe powinno być sterowane czujnikiem temperatury umieszczonym na powierzchni (im mniejsza tym lepsza) którą to urządzenie obsługuje. Niestety ze względów oszczędnościowych na etapie realizacji inwestycji często instaluje się urządzenia obsługujące bardzo duże powierzchnie, albo kilka urządzeń obsługiwanych przez jeden sterownik. W takich sytuacjach konflikt między pracownikami jest nieunikniony. Ludzie tak różnie reagują na temperaturę, że często dwie osoby nie mogą się porozumieć co do optymalnych warunków. Tak więc im większa powierzchnia obsługiwana przez sterownik temperatury i urządzenia z nim współpracujące, tym większe prawdopodobieństwo dyskomfortu pracy dla użytkowników.

Niedocenianymi (na początku) ale bardzo ważnymi elementami instalacji wentylacji i klimatyzacji są kratki nawiewne. Idealnym rozwiązaniem jest kiedy przy ich pomocy można ukierunkować strumień powietrza w dowolny kierunku. Niezbędna jest regulacja chociaż w jednym kierunku. Brak jakiejkolwiek regulacji oznacza kłopoty i często takie kratki są pozalepiane, tworząc mało eleganckie elementy architektury wnętrza.

Oczywiście warto zapoznać się z informacjami dotyczącymi częstotliwości wymiany filtrów zarówno w centralach wentylacyjnych jak i w urządzeniach końcowych - w końcu od tego zależy na ile świeżym powietrzem oddychamy. W okolicach dużego natężenia ruchu samochodowego (np. centrum miasta) filtry w centralach wentylacyjnych należy wymieniać co najmniej raz na kwartał. Niezależnie od położenia w mieście, wymiana tych filtrów raz na pół roku jest zdecydowanie za rzadka.

Klimatyzacja w serwerowni.
Obecnie większość firm posiada własne serwerownie, w których wydziela się duża ilość ciepła. Dla prawidłowej ich pracy niezbędna jest klimatyzacja. Dla tych pomieszczeń stanowczo doradzam wykonywanie osobnych instalacji, pracujących niezależnie od sytemu klimatyzacji całego budynku. Najlepszym rozwiązaniem są splity w ilościach pozwalających na chłodzenie nawet przy awarii jednego z urządzeń. Ważne jest też aby skropliny odprowadzane były grawitacyjnie - awaria pompki skroplin w skrajnych sytuacjach może doprowadzić do zalania wodą serwerów, a czym to grozi to już każdy administrator sieci może powiedzieć.

Podsumowując należy pamiętać, że największy wpływ na komfort ma klimatyzacja i wentylacja. W tej dziedzinie warto sprawdzić jaki jest rodzaj wentylacji, na ile gęsto zainstalowane są urządzenia klimatyzacyjne na powierzchni biurowej i czy każde z nich ma indywidualne sterowanie. Ważne jest żeby ruchy powietrza nie były odczuwalne, a kratki nawiewne miały możliwość ukierunkowywania przepływu powietrza.

Licencja: Creative Commons