Ekonomia to nauka społeczna, wychodząca z założenia, że człowiek, podejmując jakiekolwiek działania, kieruje się przede wszystkim zyskiem. Jedną z funkcji ekonomistów jest opisywanie stanu gospodarki, przewidywanie trendów, wyciąganie wniosków z istniejącej sytuacji i podpowiadanie przedsiębiorcom i politykom

Data dodania: 2009-11-30

Wyświetleń: 1915

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

            Ekonomia to nauka społeczna, wychodząca z założenia, że człowiek, podejmując jakiekolwiek działania, kieruje się przede wszystkim zyskiem. Jedną z funkcji ekonomistów jest opisywanie stanu gospodarki, przewidywanie trendów, wyciąganie wniosków z istniejącej sytuacji i podpowiadanie przedsiębiorcom i politykom, jak będzie wyglądała przyszłość, biorąc pod uwagę czynniki ekonomiczne. Mówiąc o różnych szkołach ekonomicznych, można wyróżnić przede wszystkim dwie: liberałów, których ojcem jest Adam Smith, i keyenistów, którzy powstali pod wpływem nauki Johna Keynesa. Ten pierwszy podkreślał, że efektywny jest tylko i wyłącznie wolny rynek i własność prywatna, Keynes zaś twierdził, że administracja publiczna powinna w dużej mierze wpływać na finanse wszystkich obywateli, przede wszystkim poprzez podatek dochodowy. Liberałowie podkreślają, że państwo powinno trzymać się jak najdalej od gospodarki, ponieważ ingerencja w wolny rynek nigdy nie przynosi dobrych skutków. Jak można się domyślać, Keynesiści uważają zupełnie inaczej. Trudno zdecydować, które podejście jest lepsze: oba mają bowiem zarówno swoje plusy, jak i minusy. Aby pokazać, jak w praktyce wyglądają poglądy przedstawicieli tych szkół posłużę się przykładem, jakim może być kredyt preferencyjny. Jak wiadomo, ów kredyt jest w dużej mierze finansowany przez państwo, tak więc można wywnioskować, że liberałowie będą jak najbardziej przeciwni stosowaniu tym podobnych instrumentów pobudzania gospodarki, zaś keynesiści odwrotnie; będą uważać, że jest to dobry kredyt, wyrównujący szanse i pozwalający z powodzeniem funkcjonować na przykład rolnikom. Oczywiście rzeczywistość miesza oba te podejścia, biorąc nieco i z liberalizmu, i z keysenizmu. Skomplikowany system ekonomiczny jest bowiem tak złożony, że trudno podporządkować jego funkcjonowanie tylko i wyłącznie jednemu podejściu. Takie próby były już podejmowane w przeszłości, czego przykładem może być komunizm. Co do tego, czy byłą to idea słuszna, raczej nie trzeba przekonywać.

Licencja: Creative Commons