W niedzielę, 1 listopada, jak co roku wyruszymy na cmentarze, aby odwiedzić groby naszych bliskich. W Polsce coraz częściej pojawiają się serwisy, w których można poprzez internet uczcić pamięć osób, które odeszły. Nowy trend budzi jednak wiele kontrowersji

Data dodania: 2009-10-22

Wyświetleń: 2212

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 2

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

2 Ocena

Licencja: Creative Commons

Wydawać by się mogło, że Święto Zmarłych to dzień szczególnej tradycji, niezmienny od dziesiątek lat. Jednak nawet tutaj coraz częściej wkrada się Internet. We współczesnym świecie, gdzie główną wartością jest informacja, nie wystarcza tylko palenie zniczy zmarłemu. Ludzie szukają ujścia swoich emocji, ciekawi są historii swoich przodków i chcą pozostawić po bliskich ślad w sieci. Pomysł serwisu, który byłby odpowiedzią na te potrzeby już kilka lat temu pojawił się w Ameryce. Strona z internetowymi wspominkami już od pierwszych dni działania zyskała błyskawiczną popularność.

Przez ocean idea wspólnego wspominania dotarła również do Polski. Nie dalej jak 2 tyg. temu dwójka studentów z Krakowa uruchomiła serwis wspomnijmy.pl. Istota ich pomysłu tkwi w łączeniu ludzi wokół wspólnych wspomnień o ważnych osobach, bliskich, którzy odeszli. Tworząc zmarłemu stronę pamiątkową, każdy kto znał daną osobę może zamieszczać swoje najlepsze wspomnienia o niej, dodawać zdjęcia, składać kondolencje czy zapalić świeczkę pamięci. Twórcy podkreślają, że strona utrzymana w lekkiej, zielonej kolorystyce ma dawać nadzieję, że po śmierci istnieje jeszcze drugi, lepszy świat.

W naszym kraju, gdzie śmierć jest nadal tematem tabu, serwisy tego typu budzą wiele kontrowersji. Grupa zwolenników podkreśla, że takie uczczenie pamięci zmarłych nie ma zastąpić tradycyjnych odwiedzin grobów, ale je wzbogacić. Przychodząc na cmentarz niewiele możemy dowiedzieć się o zmarłym, szczególnie jeśli osobiście go nie znaliśmy. Internetowe wspomnienia to sposób na poznanie historii przodków, nieznanych dotąd wydarzeń czy tajemnic. Sympatycy podkreślają również, że w czasach, gdy rodziny emigrują do innych krajów, jest to alternatywa w przypadku, gdy nie możemy dotrzeć na cmentarz. Wspólne wspominanie to również forma zacieśniania więzi rodzinnych czy nawet nawiązania kontaktu z dalekimi krewnymi.

Przeciwnicy pomysłu upatrują jednak w takim działaniu próby zautomatyzowania Święta Zmarłych, usprawiedliwienia naszego lenistwa. Twierdzą, że serwisy tego typu mogą odciągnąć ludzi od cmentarzy i pomniejszać znaczenie tradycji. Zwracają uwagę, że wspomnienia o zmarłych nie powinny być przekazywane przez internet, ale stanowić temat do rozmowy w gronie rodzinnym.

Te odmienne stanowiska mogą nasuwać wiele wniosków. Dla ludzi, którzy nie tylko 1 listopada myślą o osobach, które odeszły, może być to forma złagodzenia tęsknoty za bliskimi, uczczenia ich pamięci. Dla innych natomiast temat śmierci jeszcze na długo powinien zostać tabu.

Licencja: Creative Commons