Pracowałem jako programista. Wiecznie wpatrzony w kod, wiecznie sam. W zasadzie uważałem, że romansowanie z koleżankami z firmy to nic dobrego - nie uda się coś i będzie tylko problem. Tak uważałem - rzeczywistość była jednak inna. Podświadomie szukałem kogoś do kogo można by sie przytulić i pogadać...

Licencja: Creative Commons

Data dodania: 2007-06-15

Wyświetleń: 3549

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena
Pracowałem jako programista. Wiecznie wpatrzony w kod, wiecznie sam. W zasadzie uważałem, że romansowanie z koleżankami z firmy to nic dobrego - nie uda się coś i będzie tylko problem. Tak uważałem - rzeczywistość była jednak inna. Podświadomie szukałem kogoś do kogo można by sie przytulić i pogadać o wszystkim.

Koleżanki z firmy były wyjątkowo urodziwie - właściwie nie pracowała tutaj żadna brzydka kobieta. Tym bardziej trudno było trzymać się zasady "nie maczania pióra w firmowym kałamarzu." Fakt - większość z nich miała kogoś (co nie wydawało się niczym dziwnym), jednakże nie wszystkie...

Jedną z pozytywnych rzeczy w mojej firmie była organizacja imprez integracyjnych. Szefom zależało na tym, aby stosunki między pracownikami były jak najlepsze, gdyż dobrze wpływało to na wydajność całej firmy. Tym razem wymyślili sobie biwak gdzieś w Zakopanem. Nie mogłem nie jechać...

CDN
Licencja: Creative Commons