Moje spostrzeżenia na temat fotografii w czasie ślubów, wesel czy nawet zwykłych, rodzinnych weekendów...
Moje spostrzeżenia na temat fotografii w czasie ślubów, wesel czy nawet zwykłych, rodzinnych weekendów...
Seksualność to podstawowy fundament ludzkiej tożsamości. Najmniejsza nawet inwestycja we własne życie seksualne może okazać się bardzo opłacalną dla nas. Inwestycja, aby była intratna, powinna być dobrze przemyślana, odpowiednio przegadana i przede wszystkim dostosowana do naszych możliwości.
Śmierć czeka każdą wytworzona formę, bez względu na czas istnienia. Każdy proces, choć nie materialny, przechodzi podobne wydarzenie. Choć go nie widać, a jednak da się go odczuć.
Komunikacja to taka oczywistość, każdego dnia mówimy, piszemy, przekazujemy sobie morze wiadomości bezpośrednio lub za pomocą maila, telefonu, komunikatorów. Rozmawiamy na przeróżne tematy codziennie, począwszy od prostych komunikatów do skomplikowanych i zawiłych kwestii.
Powiedzieć sobie, że kochasz siebie wydaje się być prostym zadaniem dopóki nie stanie się przed lustrem i nie popatrzy w swoje oczy i nie wypowie tych słów. To jak patrzymy na siebie to, co wtedy widzimy, czujemy jest odzwierciedleniem tego, co myslimy i czujemy na swój temat.
Każdy człowiek posiada ciało emocjonalne, co odpowiada jego przestrzeni astralnej. Jak tam zajrzeć jeszcze za życia na ziemi i czy jest taka potrzeba?
Nasze emaile nazywane bywają przez psychologów martwymi gratisami. Słowa, które używamy w wysłanych wiadomościach mogą nie tylko ujawnić naszą płeć, ale również emocje, jakie nam towarzyszyły podczas pisania, a nawet może pewne cechy naszej osobowości.
Chyba każdy z nas nosi w sobie pewną idealną wizję Bożego Narodzenia, dziwnie bliską tej z reklam kawy: elegancko ubrana rodzina wręczająca sobie wytworne prezenty, czyste, roześmiane dzieci, nieskazitelne, lecz ciepłe wnętrza.
Są to stany, które chyba każdy czasami ma, a potem tego żałuje. Tak naprawdę, to raczej nikt nie lubi być zły, nerwowy, agresywny.
Depresja, oczywiście do momentu, kiedy na nią nie zachorujemy, jest dla nas oznaką wewnętrznej słabości osoby chorej. Dlaczego tak uważamy? Czy tak jest naprawdę?