Można powiedzieć że jest słaba i daleko w rankingu lig  europejskich. Powtrzać że grają w niej słabi piłkarze. a ich kunszt i wyszkolenie to nie najwyższy poziom, ale nikt kto ją ogląda nie stwierdzi że nie budzi emocji, w nas - kibicach. .

Data dodania: 2022-02-17

Wyświetleń: 215

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

FELIETON

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Trzy powody dla Ektraklasy

Gdy ładnych parę lat temu urodzony w Gliwicach Lukas Podolski wspomniał że chciałby zakończyć swoją bogatą piłkarską karierę w Górniku Zabrze - klubie któremu kibicuje od najmłodszych lat, wielu sądziło że to tylko puste słowa bez pokrycia i szans na ich realizację w przyszłości. Lata leciały, Podolski kompletował w swojej kolekcji  medale Mistrzost Świata i Mistrzostw Europy. Zdobywał kolejne tytuły w piłce klubowej, dalej podtrzymując że koniec przygody z piłką nastapi na Roosvelta w Zabrzu. Danego słowa przed laty, reprezentant Niemiec dotrzymał. Mógł grać w Katarze, Chinach, Japonii czy USA. Za dużo większe pieniądze i być może lepszym sportowo poziomie. Dziś w wieku 37 lat gra w naszej njwyższej klasie rozgrywkowej będąc jej pierwszym mistrzem świata w barwach czternatokrotnego mistrza kraju. Piłkarsko i sportowo podnosząc poziom Ekstraklasy stał się namacalnym dowodem, że ciężką pracą mozna dojśc na szczyt, z którego ujmą nie jest zejsć niżej dla spełnienia swoich marzeń i danych przed laty obietnic. 

Dla jednego, spełnieniem marzeń, dla drugiego nadzieją na ponowne reprezentowanie barw narodowych. Grając w dobrych zagranicznych klubach, dobrych ligach, na powrót do Polski zdecydował się reprezentant kraju - Kamil Grosicki. Dobra i regularna gra dla Pogoni Szczecin której jest wychowankiem może zaowocować ponownym połowaniem do kadry narodowej przez jej nowego opiekuna, Czesława Michniewicza. Mógł dalej grać na zachodzie, za wieksze pieniądze i lepszym piłkarsko poziomie. W wieku 33 lat wrócił do polskiej ligi by grać i walczyć o założenie poraz kilejny koszulki z białym orłem na piersi. 

Można powiedzieć że jest słaba i daleko w rankingu lig europejskich. Powtarzać że grają w niej słabi piłkarze a ich kunszt i wyszkolenie to nie najwyższy poziom, ale nikt kto ją ogląda nie stwierdzi że nie budzi emocji w nas - kibicach.

Na poszukiwanie swojej zatraconej wartości piłkarskiej do poznanskiego Lecha wrócił na zasadzie wypozyczenia z Fortuny Dusseldorf Dawid Kownacki. Wychowanek Silonu Gorzów przeszedł na Bułgarską w 2005 roku, podpisując pierwszy profesjonaly kontrakt w swojej karierze. Dobra gra w drużynie Lecha z którym zdobył mistrzostwo Polski przyniosła żniwo w postaci transweru. W wieku 19 lat za 4 mln euro popularny Kownaś wyjechał do Włoch reprezentując barwy Sampdorii Genua. Z Genuy zsostał wypożyczony do Fortuny Dusseldorf,która ostatecznie wyłożyła za Kownckiego blisko 7 mln euro.Był jednym z największym polskich talentów jakich polska liga posiadała w swoich szeregach. w roku 2017 znalazł się na liście 98 nominowanych do nagrody "Zotego Chłopca", przyznawanej przez dziennikarzy dla najlepszego zawodnika do lat 21 grającogo w Europie. Zbyt duża presja i młody wiek sprawiły że ostatecznie Europy nie podbił. Dżiś w wieku zaledwie 24 lat wraca do PKO Ekstraklasy aby wyprostować i zacząć na nowo swoją karierę, która znalazła się na zakręcie. Ma talent, predyspozycję do tego, aby Lech i Ekstralkasa była tylko przystankiem do kolenej próby podbicia strego kontynentu. 

Trzy różne kluby i nazwiska. Inne  scieżki kariery sportowej oraz powody powrotu do Polski. Od roomantycznego zakończenia , próbę jej kontynuacji, wreszcie jej budowanie na nowo. Poldi, Grosik i Kownaś. Trzech, z wielkim nazwiskiem, którzy zdecydowali się na grę w tej  słabej, nudnej, ale jakże kochanej Naszej Lidze.

Licencja: Creative Commons
0 Ocena