Kiedy powstawał Internet, nikt z użytkowników nie przewidział, jaką łatwizną stanie się dla sprzedawców pozyskiwanie wiedzy o zainteresowaniu klientów. Dziś możemy przekonać się o tym, na każdym kroku.

Data dodania: 2019-01-07

Wyświetleń: 496

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Od pewnego czasu przestała istnieć wszelka prywatność. Jeżeli używamy Internetu za każdym razem i na każdej stronie zapisywany jest numer IP naszego komputera. W ten sposób, kiedy coś kupujemy, przez numer IP strona internetowa identyfikuje nasz komputer i dzięki temu wyświetlane są reklamy związane zazwyczaj z produktem, który już kupiliśmy. Kiedyś przeprowadzano ankiety o naszych zainteresowaniach, ale dziś, te informacje są już jawne. Wszelka prywatność przestała istnieć.

Odpowiednim rozwiązaniem stał się VPN. Malutki programik zazwyczaj płatny, choć wielu producentów oferuje darmowe wersje z pewnymi ograniczeniami. Program VPN ukrywa nasz IP w sieci, podmienia go, a także ukrywa naszą lokalizację, wskazując zupełnie inną. Na przykład na Ukrainie zostały zablokowane rosyjskie strony takie jak vk.com. I logując się z Ukrainy do Internetu nie otworzy się owa strona. Wystarczy wtedy zainstalować sobie VPN w komputerze, czy w telefonie i sytuacja się zmienia. VPN ukazuje naszą lokalizację w zupełnie innym kraju i można wejść na stronę VK bez najmniejszego problemu.

Co to jest ten VPN? VPN - Virtual Private Network - wirtualna sieć prywatna – w skrócie wyjaśniając, jest to tworzenie połączenia internetowego bez możliwości podglądu przez osoby trzecie.

Polecany do torrentów program VPN ukrywa naszą lokalizację w czasie pobierania i jest o wiele lepszy od przeglądarki TOR, która ukrywa naszą obecność w sieci, ale jest nielegalna i nie chciałbym być w skórze tego, u kogo wpadnie policja i będzie włączona przeglądarka TOR.

Natomiast VPN daje niezależność i chroni naszą prywatność. Nikt nie śledzi wówczas naszej obecności w sieci, nikt nie wie gdzie wchodzimy i co nas interesuje.

Jednak są różne VPNy i różnie działają. Są darmowe VPN, które czasem ograniczają transfer do 500MB na miesiąc, ale są takie jak FreeU VPN, działające bez limitu. Nie polecam Hole VPN, gdyż nie ma on limitu danych, ale w przeciwieństwie do płatnych opcji, działa na zasadzie sieci P2P (proces wymiany danych pomiędzy użytkownikami). Przed zainstalowaniem VPN warto zapoznać się ze wszystkimi informacjami o danym programie, aby cena za naszą prywatność nie okazała się zbyt wysoka.

Pytanie, czy VPN jest legalny? VPNów używają instytucje rządowe i wiele osób na wysokich stanowiskach. Posiadanie VPN jednak nie oznacza tego, że nikt nie będzie miał dostępu do naszych śladów w internecie, bo na wniosek sądu usługodawca musi udostępnić informacje o naszych wizytach.

VPN jest także ciosem dla wyszukiwarki internetowej na przykład Google. Programiści tutaj próbują utrudniać życie w ten sposób, że podczas wyszukiwania Google „w trosce” o klienta, „martwi się” o Twoją prywatność i wymaga rozpoznania, czy jesteś człowiekiem. Jeżeli zatem Google martwi się o to, że nie ma informacji o tym, co nas interesuje, nie może nas śledzić i sprzedawać informacji o nas, trzeba wtedy zmienić wyszukiwarkę.  

Licencja: Creative Commons