Na stronie Uefa.com można znaleźć raport za ubiegłoroczne rozgrywki Ligi Mistrzów i Ligi Europy, dotyczący zarobionych przez kluby pieniędzy. Jakie kwoty dostały za jakie etapy? Ile dostali zwycięzcy? Kto ile zarobił w Lidze Mistrzów i Lidze Europy? Ile zarobiła Legia w Lidze Europy za sezon 2014/2015?

Data dodania: 2015-10-22

Wyświetleń: 928

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Kto ile zarobił w Lidze Mistrzów? - Juve przed Barcą

Za awans w play-off drużyna zgarnia 2,1 mln euro, a później każdy zespół który się zakwalifikował do fazy grupowej na powitanie otrzymuje 8,6 mln euro. No kasa marzenie dla małych klubów. Za wyniki sportowe w fazie grupowej otrzymuje się "dotację" w zależności od wygranych i zremisowanych spotkań. Milion za zwycięstwo i pół miliona za remis. W fazie grupowej "komplet" 6 baniek zgarnął jedynie Real Madryt, po 5 milionów za 5 zwycięstw dostały: Barcelona, Bayern Monachium, FC Porto i Chelsea. Dalej to już kasa za awans do kolejnych rund fazy pucharowej, odpowiednio: 1/8 po 3,5 miliona, ćwierćfinał 3,9 miliona, półfinalista zgarnął kolejne 4,9 miliona i finaliści: 6,5 mln za porażkę w finale i 10,5 miliona za zwycięstwo - czyli dla Barcy.

Ogólnie cała pula w Lidze Mistrzów wyniosła ponad miliard euro do podziału na 32 kluby. Najwięcej zgarną Juventus Turyn - 89 milionów euro, a tuż za Nim triumfator rozgrywek FC Barcelona. Ile zarobił w Lidze Mistrzów triumfator - ledwie 61 mln euro. Na podium zarobkowym znalazło się także PSG - 56 milionów. Dalej wspomnę jeszcze o AS Monaco i Realu Madryt - oba kluby po 52 miliony.

Jeżeli chodzi o "najgorsze" zarobki za ubiegłoroczną Champions League to 12 klubów nie przekroczyło bariery 20 mln euro, a dokładnie 6 z nich dostało mniej niż 15 mln. Wśród nich znalazły się głównie outsiderzy grup i kluby "jedno-sezonowe": NK Maribor ze Słowenii (13,5 mln), Ludogorets Razgrad (14,5 mln), Portugalska Benfica (14,5 mln), Apoel Nikozja z Cypru (13,5 mln) Sporting Lizbona (14,5 mln) i najgorszy ze wszystkich BATE Borisov z niecałymi 13 mln euro. Nie da się ukryć, że dla niektórych z tych klubów to są kolosalne pieniądze pokroju klubowego budżetu!

W całych tych finansowych zawirowaniach, największym bezsensem jest pula marketingowa (Market pool), która jest dzielona na poszczególne federacje i to, ilu mają uczestników i oczywiście jak daleko zajdą. Przez taki zapis w regulaminie, najlepiej być jedynym przedstawicielem swojego kraju. Taki Juventus i Roma, miały cały Market Pool tylko do podziału na dwójkę, zaś Barca (triumfator rozgrywek) dzieliła się z Realem, Atletico i Athletic Bilbao. Irracjonalny jest fakt, że więcej od zwycięzcy rozgrywek dostały niektóre kluby, które zakończyły swój udział na fazie grupowej czy ewentualnie na 1/8 finału. Z "Market pool" najwięcej dostali: Juventus 58 mln, PSG i AS Roma po 35 mln euro, AS Monaco 32 mln i Manchester City 30 mln. Dalej była trójca hiszpańska (Barca, Real i Atletico) którzy zgarnęli po około 23-25 mln euro. 23 mln zgarnął także Bayern Monachium - najwięcej z klubów Niemieckich, a grały jeszcze Borussia, Leverkusen i Schalke 04.

Całe zestawienie pochodzące ze strony Uefa.com dostępne poniżej:

źródło: uefa.com

 

Ile zarobiła Legia w Lidze Europy?

W Europa League pieniądze są nieporównywalnie mniejsze. Triumfator rozgrywek Sevilla FC łącznie zarobiła 19 milinów euro - co w porównaniu z Ligą Mistrzów jest wynikiem mizernym - tyle dostawała trzecia dziesiątka uczestników LM. Nie zmienia to faktu, że dla wielu klubów nawet te kilka dodatkowych milionów to znaczące środki finansowe. Tak jest w przypadku polskiego klubu - Legii. Łączna zdobyta kwota ponad 5 milionów euro, to w Polskiej lidze więcej niż budżet niejednego klubu, a sprzedaż piłkarza za podobną kwotę oznacza, że sprzedawana jest ligowa perełka za rekordowe kwoty. Wspomniany łączny zarobek Legii (te 5 mln euro) jest 16 wynikiem z całej Ligi Europejskiej, włączając w to kluby które spadły z Ligi Mistrzów. 16 z 56 uczestników - wstydzić się nie ma czego! Na tak wysoki zarobek złożyły się takie kwoty jak: 1,3 mln euro za samo wejście do fazy grupowej (otrzymywane przez każdego uczestnika), do tego znakomite wyniki meczów za które klub ze stolicy zainkasował 1,4 mln i ponad 2 mln euro z "Market pool" - gdyby grał inny Polski klub ta kwota byłaby mniejsza, chociaż i tak jest ona jedną z mniejszych w porównaniu do klubów z innych federacji. Niestety Polskie kluby muszą częściej grać w tych pucharach, żeby na pula urosłą do poważniejszych kwot. Dodatkowe 200 tys. euro otrzymane za awans  do 1/16 (Round of 32) to już symboliczny dodatek do całości. W raporcie nie tym uwzględniono "drobnych" z rund kwalifikacyjnych, chociaż one nie miałyby znaczącego wpływu na ostateczny wynik. No cóż, Legia zarobiła przyzwoicie w porównaniu do pozostałych zespołów i znakomicie jak na Polskie warunki.

Wśród wyprzedzonych przez Legię zespołów znalazły się takie marki jak: Dynamo Kijów (4,8 mln), Sparta Praga (2,6 mln), Francuskie Lille (4,3 mln), Feyenoord (4,5 mln), PSV Eindhoven (4,1 mln), Panathinaikos (3 mln), Celtic (3,4 mln) czy Club Brugge (4,6 mln). Ciekawostka: ze wszystkich klubów tylko Legia zarobiła 5 mln z groszami - reszta albo 4 i mniej albo 6 i więcej.

Najwięcej w całej Lidze Europy zarobiła naturalnie Sevilla - 19 mln euro, która została triumfatorem rozgrywek. Drugie miejsce to Napoli z kwotą 12 milinów (odpadli w półfinale), a trzecie miejsce dla Fiorentiny i Vfl Wolfsburga z 10,5 miliona euro (są to odpowiednio półfinalista i ćwierćfinalista). Dopiero kolejne dwa zespoły to Besiktas i finalista Dnipro Dniepropietrowsk - które zarobiły po 7,8 mln euro. Jeżeli chodzi o wspomniane wcześniej (i trochę kontrowersyjne) Market pool, to najwięcej dostały kluby: Sevilla (9,8 mln), Napoli (7,6 mln), Wolfsburg (7,3 mln) i Fiorentina (5,9 mln), a Dnipro zaledwie 1,3 mln euro.

Legia zarobiła naprawdę dobre pieniądze dzięki temu, że była jedynym Polskim zespołem w Lidze Europy zgarniając całą kasę za "Market pool", do tego osiągnęła bardzo dobre wyniki - wygrała 5 z 6 spotkań, co również przełożyło się na ostatecznie zarobioną kwotę. To pokazuje, że warto Polskim klubom walczyć o te puchary i w nich grać. Niestety poziom naszej ligi jeszcze odbiega mocno od Europejskiego, tak żeby więcej klubów mogło się w tych rozgrywkach regularnie pojawiać. Patrząc na oba zestawienia jedno jest pewne, ten polski klub który pierwszy awansuję do fazy grupowej Ligi Mistrzów, mocno odskoczy pozostałym klubom w kwestiach finansowych.

źródło: uefa.com

Licencja: Creative Commons
0 Ocena