Reklama to złoto. Tak powie Ci każdy stary PR'owiec. Tak się właśnie składa, że dobra reklama jest w dzisiejszych czasach droższa niż pierścionek wysadzany diamentem. To wszystko spowodowane jest niebywałą konkurencją na rynku konsumenckim.

Data dodania: 2015-09-08

Wyświetleń: 1257

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Reklama, a klient XXI wieku

Rynek na przestrzeni lat znacznie ewoluował. Tworząc firmę należy zadbać o odpowiednią reklamę. Kiedyś jej nie potrzebowaliśmy. Rycerz szedł do kowala, jedynego w mieście i zamawiał miecz. Teraz takich kowali mamy czterdzieści, a ilość klientów jest niezmienna. Nic dziwnego, że firmy ścigają się w pomysłach, aby przyciągnąć do swojej oferty klientów. Duże marki po dzisiejszy dzień przeznaczają 20% zysku na reklamę. Tak robią marki jak – Mc Donald's, czy chociażby banki. Nasz mózg mimo wszystko ma ograniczenia. Czy wiesz o tym, że zapamiętujesz tylko 1% reklam ? Jak reagują na to marki i co robią, aby tych pieniędzy nie marnować ? To temat na dziś !

Tu rodzi się konflikt

Dlatego wspomniałem o tym, że dobra reklama jest droższa od biżuterii, ponieważ do tego 1% najczęściej należą reklamy, które – albo się komuś spodobały, zaimponowały, albo kogoś ten produkt interesował już od dawna. Rzadko kiedy pamiętamy resztę reklam. Dlaczego zatem firmy się reklamują? Dlaczego te reklamy są takie drogie mimo iż tego nie zapamiętamy?

Pamiętasz słabiej, ale pamiętasz ...

Bardzo ważną funkcją mózgu jest kojarzenie. Te 99% to reklamy, których nigdy sobie nie przypomnisz, ale jeżeli te 99% zobaczysz po raz setny to Twój mózg uzna, że pozwoli Ci kojarzyć na przykład markę. W ten sposób nawet nie zwracając uwagi po jakimś czasie twój mózg zacznie rozpoznawać jakąś markę mąki do pieczenia itd.

Czy to jest fair?

Te pytanie rodzi wiele sprzeczności. Dlaczego ktoś nakłania bez naszej wiedzy w dodatku nasz mózg do pamiętania, czegoś, czego po prostu pamiętać nie chcemy? Czy ma ku temu jakieś podstawy? No właśnie nie. Kieruje on się w tym przypadku tylko zyskiem, a My nie mamy nic do powiedzenia.

Ilość reklam w Nowym Yorku

Nowy York ma to do siebie, że jest wielki. Reklamę liczy się najczęściej w zasięgach. Im większy tym lepszy. W szczytowym punkcie w NY pojawia się dziennie 3000 reklam. To o niebo więcej niż w jakimkolwiek województwie w Polsce. Nawet w Warszawie na dzień w billboardach interaktywnych wyświetlane jest maksymalnie do 8 reklam. Po prostu nie ma więcej reklamodawców. Mniejszy rynek – mniej reklam. Większy rynek – potężna konkurencja i niezbędny wymóg reklamowania swojego produktu.

Daje Ci pracę

Jedynym usprawiedliwieniem jest to, że pracodawca wydając pieniądze na reklamę utrzymuje wiele mediów, gazet, czy też po prostu daje pracę dla nowych branż, takich jak na przykład marketing. To chyba jedyny plus tego wszystkiego. Jak się zaś tworzy takie reklamy? Jeśli jest to reklama do telewizji, najpierw potrzebny jest dobry scenarzysta. Nie może być to byle kto, najczęściej są to osoby po studiach dot. display marketingu. Następnie scenariusz sprawdza cała ekipa. Wynajmuje się kamerzystę, kupuje dźwięki i ogłasza nabór na aktora. Zajmuje to dość dużo czasu. Po tym wszystkim czas nakręcić reklamę! Nareszcie! W tym przypadku montaż oraz nagranie reklamy to maksymalnie dwa dni. Widzisz teraz ile to pracy i pieniędzy? A ile osób będzie na tym opierać swoje życie? Dlatego też nie możemy narzekać, coś za coś. Jedni mają troszkę gorzej, żeby drudzy mieli lepiej.

Licencja: Creative Commons