1
głosów
- +

“Skarpety? Really?” - czyli prezentowe koszmary

Autor:

Aktualizacja: 03.12.2014


Kategoria: Rodzina i Wychowanie / Aktualności


Artykuł
  • 1 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 1158 razy czytane
  • 0 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
“Skarpety? Really?” - czyli prezentowe koszmary

Na pewno każdy z nas może wskazać choć jeden nietrafiony prezent, który w swoim życiu znalazł pod choinką. Czego zatem unikać, aby i w tym roku nie powtórzyła się podarunkowa “czarna seria”?


Poniżej przedstawiamy listę prezentów, którymi pod żadnym pozorem nie należy obdarowywać bliskich. No chyba, że chcemy konfliktów rodzinnych.

Niedopasowane kosmetyki

O ile perfumy potrafią naprawdę ucieszyć (jeśli znamy gust danej osoby, bo z nimi też można nie trafić), to o tyle powinniśmy się wystrzegać dawania dwudziestoletniej dziewczynie kremu przeciwzmarszczkowego lub toniku na trądzik dziadkowi. Jeśli ktoś w drogerii nie czyta uważnie etykiet, niech przed świętami lepiej w ogóle tam nie wchodzi.

Ubrania i bielizna

Z prostego powodu -  możemy nie trafić z rozmiarem lub fasonem. Już nie mówiąc o sytuacjach, kiedy dorastający chłopak dostaje od babci kolejny sweter w reniferki. Własnoręcznie dziergany, więc jak tu odmówić? Tyle że w szafie leży już dziesięć podobnych, z poprzednich świąt…

Bielizna, która od ukochanego męża czy chłopaka może być wspaniałym prezentem, otrzymana w prezencie od cioci czy teścia staje się zwyczajnie niesmaczna. Zwłaszcza, jeśli zostało na nią zużyte wyjątkowo mało materiału.

Duże dekoracje do domu

Jeśli kupujemy komuś obraz lub posążek, to najczęściej z ukrytą intencją, że będzie on wisiał / stał na miejscu honorowym (nawet jeżeli sami świadomie tak nie myślimy, to to jest silniejsze od nas). I potem w czasie odwiedzin czujemy się urażeni, gdy bezskutecznie usiłujemy ten nasz prezent dostrzec. A może zwyczajnie nie trafiliśmy w gusta domowników? Znacznie bezpieczniej jest kupić coś małego, typu serwetka czy ozdobna świeca. Obdarowani zawsze mogą się wytłumaczyć, że akurat jest w praniu lub już ją zużyli.

Garnki, patelnie i reszta

O ile nie mamy na celu sprezentowania ich młodemu małżeństwu, chociaż i oni mogą być już zaopatrzeni przez gości weselnych. Przeciętna pani domu wszystkie garnki MA. Bo niby w czym miałaby gotować?

Ozdóbki i bibeloty świąteczne

Czyli wszystko, co teraz jest ogólnie dostępne i raczej nikt nie czeka z nadzieją do świąt, że dostanie dekoracje pod choinkę, ale zaopatrza się jeszcze przed Wigilią. Wyjątkiem są piękne, ręcznie malowane bombki czy figurki świąteczne, które ciężko jest zdobyć. Pamiętam prezent od mamy, który mam do dziś. Jest to duża figura Świętej Rodziny, własnoręcznie przez nią malowana. Ma u nas miejsce honorowe w każde święta i pewnie jeszcze długo z niego nie zniknie.

Skarpety i krawaty

Nie. Po prostu nie. Chyba, że ktoś sam wyraźnie o to poprosi.


Podobał Ci się artykuł?
1
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.
Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij