Na pewno każdy z nas może wskazać choć jeden nietrafiony prezent, który w swoim życiu znalazł pod choinką. Czego zatem unikać, aby i w tym roku nie powtórzyła się podarunkowa “czarna seria”?

Data dodania: 2014-12-03

Wyświetleń: 2400

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 1

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

1 Ocena

Licencja: Creative Commons

“Skarpety? Really?” - czyli prezentowe koszmary

Poniżej przedstawiamy listę prezentów, którymi pod żadnym pozorem nie należy obdarowywać bliskich. No chyba, że chcemy konfliktów rodzinnych.

Niedopasowane kosmetyki

O ile perfumy potrafią naprawdę ucieszyć (jeśli znamy gust danej osoby, bo z nimi też można nie trafić), to o tyle powinniśmy się wystrzegać dawania dwudziestoletniej dziewczynie kremu przeciwzmarszczkowego lub toniku na trądzik dziadkowi. Jeśli ktoś w drogerii nie czyta uważnie etykiet, niech przed świętami lepiej w ogóle tam nie wchodzi.

Ubrania i bielizna

Z prostego powodu -  możemy nie trafić z rozmiarem lub fasonem. Już nie mówiąc o sytuacjach, kiedy dorastający chłopak dostaje od babci kolejny sweter w reniferki. Własnoręcznie dziergany, więc jak tu odmówić? Tyle że w szafie leży już dziesięć podobnych, z poprzednich świąt…

Bielizna, która od ukochanego męża czy chłopaka może być wspaniałym prezentem, otrzymana w prezencie od cioci czy teścia staje się zwyczajnie niesmaczna. Zwłaszcza, jeśli zostało na nią zużyte wyjątkowo mało materiału.

Duże dekoracje do domu

Jeśli kupujemy komuś obraz lub posążek, to najczęściej z ukrytą intencją, że będzie on wisiał / stał na miejscu honorowym (nawet jeżeli sami świadomie tak nie myślimy, to to jest silniejsze od nas). I potem w czasie odwiedzin czujemy się urażeni, gdy bezskutecznie usiłujemy ten nasz prezent dostrzec. A może zwyczajnie nie trafiliśmy w gusta domowników? Znacznie bezpieczniej jest kupić coś małego, typu serwetka czy ozdobna świeca. Obdarowani zawsze mogą się wytłumaczyć, że akurat jest w praniu lub już ją zużyli.

Garnki, patelnie i reszta

O ile nie mamy na celu sprezentowania ich młodemu małżeństwu, chociaż i oni mogą być już zaopatrzeni przez gości weselnych. Przeciętna pani domu wszystkie garnki MA. Bo niby w czym miałaby gotować?

Ozdóbki i bibeloty świąteczne

Czyli wszystko, co teraz jest ogólnie dostępne i raczej nikt nie czeka z nadzieją do świąt, że dostanie dekoracje pod choinkę, ale zaopatrza się jeszcze przed Wigilią. Wyjątkiem są piękne, ręcznie malowane bombki czy figurki świąteczne, które ciężko jest zdobyć. Pamiętam prezent od mamy, który mam do dziś. Jest to duża figura Świętej Rodziny, własnoręcznie przez nią malowana. Ma u nas miejsce honorowe w każde święta i pewnie jeszcze długo z niego nie zniknie.

Skarpety i krawaty

Nie. Po prostu nie. Chyba, że ktoś sam wyraźnie o to poprosi.

Licencja: Creative Commons