0
głosów
- +

Obligacje korporacyjne. Czym są i czy warto?

Autor:

Aktualizacja: 13.07.2014


Kategoria: Finanse i Ekonomia / Inwestowanie


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 869 razy czytane
  • 4 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Czym są obligacje korporacyjne? Jakie korzyści dają emitentom i inwestorom? Odpowiedź w poniższym artykule.


Obligacje Korporacyjne. Czym są i czy warto?

Na polskim rynku działa kilkadziesiąt firm, które zajmują się emisją obligacji korporacyjnych. Samo słowo obligacja wielu z nas kojarzy się z bezpiecznym instrumentem inwestycyjnym. To zaleciałość z poprzedniej epoki, kiedy dostęp do tego rodzaju inwestycji dostępny był głównie z racji emisji obligacji skarbowych. W dzisiejszych jednak czasach kiedy nawet duże Państwa UE stają na skraju bankructwa, tak kolorowo już być nie musi.

Czym w takim razie są obligacje korporacyjne?

Obligacja korporacyjna (obligacja przedsiębiorstwa) jest to rodzaj obligacji, które stwierdzają określoną ilość pożyczonych dóbr od osoby fizycznej bądź instytucji przez dane przedsiębiorstwo. Obligacje te są emitowane w określonych nominałach, jednocześnie posiadają one ustaloną stopę oprocentowania. Można więc obligacje określić formą pożyczki.

Jak to działa?

Załóżmy, że mamy do czynienia z przedsiębiorstwem, które wymyśliło innowacyjny plan na budowę nieruchomości. Taniej, lepiej, szybciej. Przecież w każdej dziedzinie naszego życia, ktoś kiedyś wpadł na genialny pomysł, który dziś stosują wszyscy. Czy nie byłoby miło gdybyśmy byli udziałowcami w firmie, która wymyśliła cegłę? Dawno, dawno temu ktoś wymyślił sposób na jej produkcję. A ta branża rozwija się nadal i dziś cegła powoli przechodzi do skarbów poprzedniej epoki.

Tak więc załóżmy, że ktoś wymyślił patent na nową formę budownictwa. Bez wody, cementu, bez ciężkiego sprzętu. To niemożliwe - powiedzą sceptycy. W tym samym jednak czasie kiedy jedni nie będą w to wierzyć, inni zaczną zarabiać na tym pieniądze. Załóżmy, że pomysł przyjął się na lokalnym rynku i przedsiębiorca-wynalazca chce rozwijać się dalej. Swoim pomysłem dzieli się z bankiem, przedstawia w banku swoją wizję i stara się o kredyt na rozwój swojej firmy. Co dzieje się dalej? NIC! Bank nie jest zainteresowany dalszą rozmową. Dlaczego? Czy dlatego, że pomysł jest zły, niedochodowy, bez przyszłości? NIE! Dlatego, że banki nie rozumieją takich biznesów. Systemy przyznawania finansowania są ściśle określone, a jakiekolwiek odstępstwa od reguły właściwie niemożliwe.

I prawda najważniejsza. A właściwie nawet tajemnica. Chcecie poznać tajemnice banków? To zachowajcie tę informacje tylko dla siebie! Uwaga, oto stara tajemnica:

BANKI POŻYCZAJĄ PIENIĄDZE TYM, KTÓRZY I TAK JE JUŻ MAJĄ!

Czy wiecie, że pomysłodawcy najsłynniejszego dziś smartfona (mniejsza o nazwę) nie mogli dostać nigdzie kredytu? Nie byli wiarygodnym klientem dla banku. I gdyby wtedy zaniechali swojego pomysłu, dziś wielu z nas nie mogłoby trzymać w rękach telefonu-zabawki, bez którego nie wyobraża sobie funkcjonowania.

Tak więc ustaliśmy już, że banki nie rozumieją przedsiębiorców-wizjonerów (sami potem z ich wizji korzystają). Ale żeby dostać kredyt w banku trzeba mieć historię w BIK, udokumentowane dochody, prowadzić firmę wiele lat i spełnić kilkanaście innych warunków.

I w tym właśnie miejscu pojawiają się obligacje korporacyjne.

Nie bez powodu stają się coraz bardziej popularne. Pozwalają one firmom pozyskiwać pieniądze na działalność i rozwój, a inwestorom dają okazję do korzystnego ulokowania posiadanego kapitału. Ich atrakcyjność dla obu tych grup ujawniła się w warunkach ograniczonego dostępu do kredytu bankowego z jednej strony, a z drugiej w malejącej atrakcyjności lokat bankowych. Można być pewnym, że nie jest to gwiazda jednego sezonu, której blask przygaśnie, gdy zmienią się warunki lub moda. Emisje i handel papierami dłużnymi to ogromna część rynku finansowego, a obligacje korporacyjne stanowią w nim pokaźny udział. W Polsce ich rynek dopiero raczkuje, więc potencjał rozwoju jest bardzo duży. Świadczy o tym dynamika wzrostu, sięgająca 30 procent rocznie.

Na rynku działa kilkadziesiąt firm, posiadających certyfikat autoryzowanego doradcy giełdowego. To te właśnie firmy w sposób profesjonalny zajmują się emisją obligacji przedsiębiorstw. Oczywiście dane przedsiębiorstwo może samo pokusić się o emisję obligacji. Ryzyko jednak z nimi związane dla inwestora, który zechce je zakupić jest znacznie większe. Dlaczego?

Otóż wróćmy do naszego wynalazcy nowego sposobu budowania obiektów mieszkalnych i usługowych. Gdyby sam zdecydował się na emisje obligacji w ofercie niepublicznej, nadzór nad taką emisją właściwie nie istnieje. Co innego, gdy emisją zajmuje się autoryzowany doradca giełdowy.

Zanim firma pełniąca funkcję doradcy podejmie się emisji obligacji dokładnie przyjrzy się "tematowi".

Przede wszystkim pod kątem ryzyka. Często wygląda to tak, że spośród setek przedsiębiorstw zaledwie kilka kwalifikuje się do tego, aby autoryzowany doradca podjął się emisji. Jakie są to czynniki? Przede wszystkim produkt lub usługa "skazana na sukces". I tego właśnie często nie rozumieją banki. Nie finansują przyszłości, skupiając się na przeszłości. Nie bez znaczenia jest tu również kondycja przedsiębiorstwa, oferowane zabezpieczenie oraz ludzie - bo to ci przede wszystkim tworzą wartość przedsiębiorstw.

Obligacje korporacyjne, ze względu na swoje zalety, są dla firm atrakcyjną alternatywą dla kredytu bankowego. Korzystają z niej zarówno małe firmy, pozyskując w ten sposób kwoty rzędu kilku milionów złotych, jak i wielkie korporacje, emitujące obligacje o wartości od kilkuset milionów złotych do ponad miliarda złotych. Papiery dłużne emitują tacy potentaci, jak PKN Orlen, Polska Grupa Energetyczna czy PGNiG, jak i niewielkie spółki deweloperskie, poszukujące środków na realizację pojedynczych projektów.

 

Korzyści dla inwestora

Rynek obligacji korporacyjnych daje również bardzo duże możliwości inwestorom oraz posiadaczom oszczędności. Lokowanie środków w papiery dłużne charakteryzuje się mniejszym ryzykiem w porównaniu do rynku akcji. Daje jednocześnie możliwość osiągania zysków znacznie przewyższających oprocentowanie lokat bankowych. Często są to oprocentowania rzędu 10% - 12% w skali roku. Średnie oprocentowanie notowanych na Catalyst obligacji korporacyjnych wynosi około 7 proc. A odsetki wypłacane co kwartał lub co pół roku jeszcze bardziej zwiększają ich atrakcyjność. Ma również w porównaniu z nimi wiele zalet, choćby w postaci możliwości sprzedaży obligacji w dowolnym momencie i uwolnienia środków, bez utraty odsetek.

W razie jakichkolwiek pytań pozostaję do Państwa dyspozycji. Wierzę, że moje 12 letnie doświadczenie może okazać się wyjątkowo przydatne w podejmowanych przez Państwa decyzjach finansowych.

Piotr Goliszewski

Dyrektor Zarządzający 
Specjalista ds. Inwestycji

www.doradcafinansowy.net.pl

 


Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


System komentarzy dostarcza Disqus

Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij