Pewnie nie wiesz, jeśli zdarza ci się to pierwszy raz. A zatem zapoznaj się z tym krótkim poradnikiem, abyś w razie stłuczki nie był zaskoczony i bezradny. Przejmij inicjatywę! W poradniku zakładamy sytuację stłuczki drogowej, w której żadna z osób nie poniosła uszczerbku na zdrowiu, „ucierpiały” jedynie pojazdy.

Data dodania: 2012-10-23

Wyświetleń: 1593

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 6

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

6 Ocena

Licencja: Creative Commons

Jeśli to ty spowodowałeś stłuczkę…

I sam jesteś pewien swojej winy, a także wykazujesz gotowość do poniesienia konsekwencji, spróbuj dojść do porozumienia z właścicielem / kierowcą tego drugiego pojazdu. Zaproponuj spisanie oświadczenia, w którym potwierdzisz, że jesteś sprawcą stłuczki, spiszesz uszkodzenia obu pojazdów, podasz numer swojego ubezpieczenia, aby osoba poszkodowana mogła sfinansować z Twojego ubezpieczenia OC niezbędne naprawy uszkodzeń powstałych w wyniku stłuczki itd. W twoim interesie jest spisać takie oświadczenie i uniknąć wzywania policji. Po pierwsze, nie stracisz mnóstwa czasu, czekając na radiowóz, po drugie – i ważniejsze – jeśli jesteś sprawcą stłuczki, w sytuacji zaangażowania w sprawę policji, na 100% dostaniesz mandat „za spowodowanie kolizji drogowej” (minimum 200 zł). Lepiej więc ich nie wzywać i zaoszczędzić kilkaset złotych. Jest tylko jedna sytuacja, w której bezwzględnie powinieneś wezwać policję, nawet jeśli to Ty doprowadziłeś do stłuczki – wtedy, gdy masz podejrzenia (lub pewność), że kierowca drugiego pojazdu jest pod wpływem alkoholu (lub na przykład narkotyków). Wzywając policję, zachowasz się nie tylko odpowiedzialnie w sensie społecznym, ale również zyskasz na tym, bo… jeśli ty nie jesteś pod wpływem alkoholu, a strona poszkodowana w stłuczce jest – wina automatycznie przechodzi na nią. Uratujesz swoje ubezpieczenie!

Jeśli sprawcą stłuczki jest ktoś inny…

Ty decydujesz, czy chcesz wzywać do zdarzenia policję, czy zgodzisz się na spisanie oświadczenia. Zwykle w sytuacjach jasnych i bezspornych (zwłaszcza, gdy mamy jeszcze do dyspozycji świadków zdarzenia) wystarcza oświadczenie. Jeżeli jednak cokolwiek powoduje, że nie mamy zaufania do drugiej strony, albo – co jest argumentem nie do zbicia – sprawca nie ma przy sobie wszystkich niezbędnych dokumentów (dowód rejestracyjny auta, prawo jazdy, polisa ubezpieczeniowa) – nie warto się zastanawiać – wzywamy policję od razu.

Kilka praktycznych porad z życia wziętych…

Jeśli jesteś uczestnikiem stłuczki, zapamiętaj (lub sfotografuj) od razu numery rejestracyjne pojazdu (lub pojazdów) uczestniczących w tej kolizji. Nigdy nie wiadomo do końca, z kim mamy do czynienia, być może w tym drugim aucie jest ktoś, kto postanowi nagle uciec z miejsca zdarzenia.

Woź w samochodzie na wszelki wypadek gotowe druki oświadczenia, które spisuje się w przypadku stłuczki. Gdy okaże się, że są potrzebne, nie będziesz się stresować, że nie wiesz, co w takim dokumencie napisać, czego nie zapomnieć zawrzeć, etc.

Nie wykłócaj się z drugą stroną. Niezależnie od tego, kto zawinił – stało się – nie cofniesz tego, a zatem warto podejść do rozwiązania problemu spokojnie, konkretnie, rzeczowo. Wszyscy wyjdą na tym lepiej!

Licencja: Creative Commons