1
głosów
- +

Z kim się zadajesz?

Autor:

Aktualizacja: 14.11.2007


Kategoria: Relacje Międzyludzkie / Więzi Międzyludzkie


Artykuł
  • 1 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 4196 razy czytane
  • 2 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Uczę się priorytetyzacji w życiu. Wydarzeń, działań, osób. Kilka dni temu, przy popołudniowej kawie, znajomy opowiedział mi o swojej siostrze Basi. Basia ma jedną przyjaciółkę Justynę. Justyna jest u Basi w domu prawie codziennie po kilka godzin. Opowiada jej o swojej pracy, swoich planach, impr...


Uczę się priorytetyzacji w życiu. Wydarzeń, działań, osób.

Kilka dni temu, przy popołudniowej kawie, znajomy opowiedział mi o swojej siostrze Basi. Basia ma jedną przyjaciółkę Justynę. Justyna jest u Basi w domu prawie codziennie po kilka godzin. Opowiada jej o swojej pracy, swoich planach, imprezach na których była, o swoich romansach i coraz to nowych butach. Basia słucha. Gdy sama zaczyna mówić, Justyna jej przerywa, bo właśnie przypomniało jej się coś niezwykle istotnego w sprawie swojej szefowej, musi to teraz powiedzieć, szybko!, już!, bo potem zapomni. Basia w pół oddechu milknie… dla świętego spokoju. Z każdym dniem i z każdą godziną ma Justyny serdecznie dość. Nie powie jej, że męczy ją obecna sytuacja, bo Justyna się obrazi i więcej do Basi nie przyjdzie. A Basia nie ma innych przyjaciółek, bo jej mąż Adam żadnej nie akceptuje. „Robią ci wodę z mózgu” – mówi. Gdy Basia spędza dużo czasu z Justyną, Adam może wtedy spokojnie czatować, oglądać filmy na komputerze, albo wyjść do kumpla, wrócić nieprzytomny i walnąć się w ubraniu do łóżka.

Proszę Cię, pomyśl teraz jakie osoby są lub były dla Ciebie najważniejsze w życiu.
Znajdź 5 takich osób.

Odrzuć myślenie typu 'wypada aby to była mama', 'to oczywiste, że mój mąż'. Być może rzeczywiście te osoby są dla Ciebie najważniejsze, ale teraz popatrz głębiej, zapomnij o schematach. Popłyń. Popatrz na to, co w Tobie prawdziwe, a nie zamknięte w pudełku z etykietką.
Jeśli zrobisz to uczciwie wobec siebie - możesz się zdziwić jakie osoby przyjdą Ci na myśl...

Ja się zdziwiłam.

Gdy już znajdziesz 5 najważniejszych osób, pomyśl o tym, dlaczego i po co są dla Ciebie najważniejsze?

Prawdopodobnie wybierasz osoby, które mają najważniejsze wartości takie same lub podobne do Twoich najważniejszych wartości.

Jakiś czas temu rozmawiałam ze znajomymi o tym, co jest dla nas najważniejsze w życiu. Ktoś powiedział, że rodzina, ktoś inny – prawda (cokolwiek to oznacza), jeszcze inny - seks...


Co ciekawe – nikogo nie zdziwiło, że dla kogoś najważniejsza jest prawda, mimo tego, że nie ma obiektywnego pojęcia prawdy i jest to pojęcie w istocie rzeczy nieweryfikowalne. Natomiast wielu zdziwiło, że dla kogoś najważniejszy może być seks. „Jak to?! Seks? Ale dlaczego? Tak po prostu??”

Przez większość mojego świadomego i dorosłego życia byłam pewna, że dla mnie najważniejsza jest miłość.
Jakże się zdziwiłam, gdy po chwili namysłu doszłam do wniosku, że dziś nie jest to dla mnie priorytetem. Że zmieniła się moja kluczowa wartość. Że teraz najważniejszy jest dla mnie rozwój... Miłość, owszem, ale dopiero na którymś z kolei miejscu. Na pierwszym - rozwój.

W zależności od etapu życia, na jakim się znajdujesz, możesz mieć różne wartości.

Idąc dalej - w zależności od tego jakimi wartościami żyjesz, w takim towarzystwie się obracasz.

Jeśli Twoim celem jest znalezienie faceta to niespecjalnie będziesz się czuć w towarzystwie par i osób, którym nie zależy na znalezieniu partnera...
Jeśli Twoja wartość to świetna zabawa, to szybko znudzisz się rozmową z kimś kto poświęca się tylko pracy, przepychankom z szefem i książkom naukowym...
Jeśli cenisz bezpieczeństwo i spokój dnia codziennego, to nie znajdziesz wiele wspólnego z kimś, kto skacze ze spadochronem i chodzi po rozżarzonych węglach...

Przychodzi czasami moment, gdy warto przeorganizować swoje życie pod kątem ludzi, z jakimi przebywasz.

Czy osoby, z którymi się widujesz pomagają Ci w realizowaniu Twoich wartości?
Czy raczej Wasza relacja opiera się na przyzwyczajeniu i w gruncie rzeczy niewiele wnosi...?

Nie obawiaj się, nie musisz robić drastycznych ruchów :) Ale pomyśl, czy zamiast czterech godzin na setnym takim samym spotkaniu przy piwie nie wystarczy jedna? A czy nie byłoby warto pozostałego czasu spędzić z ludźmi, przy których będą rosły Ci skrzydła?

Dla mnie czas jest cenny, więc lepiej nie marnować go dla tych, którzy nie wzbogacają mojego życia. A właśnie tego wymagam od moich przyjaciół.

Przeczytałam kiedyś, że dla utrzymania zdrowej przyjaźni pięć pozytywnych cech równoważy jedną negatywną. Pomyśl o tym. Czy twoje relacje przynoszą ci radość i spełnienie? Co na nich zyskujesz? I czy kiedy spojrzysz na nie z boku, to zobaczysz więcej plusów niż minusów? Jeśli nie, po co się męczysz?

Twoi przyjaciele to obraz Ciebie. Dbaj o ich najwyższą jakość.

Beata Rzepka

Podobał Ci się artykuł?
1
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.
Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij