Tak to już jest na tym świecie, że jedni ludzie rodzą się z pewnymi umiejętnościami, a drudzy niestety muszą w pocie czoła zdobywać je krok po kroku.

Data dodania: 2011-12-07

Wyświetleń: 5643

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Dla tych drugich pocieszającym będzie z pewnością fakt, że docelowo i tak trudno odróżnić, kto posiada tak zwany dar od Boga, kto zaś włożył ciężką pracę, aby nauczyć się danej sztuki, takiej jak. sztuka wypowiadania się.

Jeżeli Twoja praca zawodowa wymaga umiejętności swobodnego wypowiadania się, lub jeżeli chciałbyś zabłysnąć wreszcie w towarzystwie, a brak ci talentów krasomówczych, to z pewnością czas zadać sobie pytanie: „Jak mówić by nas słuchano?” i dobrze zastanowić się nad odpowiedzią. Z pewnością okaże się, że sztuka mówienia to zbiór pewnych technik i zasad, które sprawią, że ludzie zaczną nas słuchać z zainteresowaniem.

Po pierwsze poszerz swoje słownictwo czytając literaturę, jeśli jesteś wzrokowcem, lub słuchaj programów radiowych i audio- booków, jeżeli należysz raczej do grupy słuchowców.

Ćwicz, ćwicz i jeszcze raz ćwicz. Możesz mówić sam do siebie starając się poprawnie składać zdania lub w gronie zaufanych osób, przy których czujesz się swobodnie. Zwracaj uwagę na to jak budujesz zdania i jakich słów używasz. Zamiast powiedzieć: „ Ej, podaj mi to , co tam wysoko jest, to duże” zbuduj poprawne zrozumiałe zdanie typu: „ Czy mogłabyś mi podać to duże pudełko, które leży na najwyższej półce z lewej strony”. Tego typu ćwiczenia bardzo skutecznie pobudzają nasz mózg do pracy nad poprawnym wypowiadaniem się.

Kolejny etap to ćwiczenia w większym gronie osób. Opowiadając historie i anegdoty, nie spiesz się, mów wyraźnie i staraj się używać krótkich, logicznych zdań. Stopniowo, kiedy poczujesz się pewniej możesz częściej zabierać głos, nawet na forum publicznym w obecności zupełnie obcych osób.

Kiedy opanujesz już biegle umiejętność wypowiadania się, przed Tobą już tylko sztuka przemawiania. Jest ona niezaprzeczalnie najtrudniejsza, a dowodem na to mogą być zawodowi politycy, którzy uczą się całych przemówień na pamięć, bądź co gorsza czytają z kartki.

Licencja: Creative Commons