Wydarzenia te miały miejsce właśnie we wsi Tymowa.

Data dodania: 2007-05-29

Wyświetleń: 7420

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Jest to bardzo ładna miejscowość położona niedaleko Ścinawy w powiecie lubińskim. Jest jednocześnie jedną z najdłuższych wsi w województwie dolnośląskim a najdłuższą w byłym woj. legnickim - liczy sobie ponad 7 km. Nawiązując do historii Pawlaków większość domów została wybudowana potocznie mówiąc w stylu "poniemieckim" i gospodarstwa te wyglądają identycznie jak to zaprezentowane w filmie Sami Swoi. Pomimo tego mamy tu brdzo malowniczy krajobraz a stare zabudowania nieodstraszają swoim wyglądem lecz wręcz fascynują swoją prostotą i pięknem. Tymowa ciągnie się na przestrzeni 7 km ponieważ większość domów położona jest tuż przy drodze - dlatego wieś nierozrosła się "na boki" a cały czas się wydłuża. Więcej o Tymowej na http://tymowa.pl

Jakim sposobem Kargul i Pawlak mogli pochodzić właśnie ze wsi Tymowa? Otuż trzeba rozróżnić 3 postaci - bohaterów filmu, bohaterów książki oraz prawdziwe postaci których losy były motywacją do powstania tej historii. W filmie postać Kargula grał Władysław Hańcza, Pawlaka zaś Wacław Kowalski. Postaci te były opisane w książce pod tym samym tytułem co film, której autorem był Andrzej Mularczyk. przybył on wraz z resztą rodziny Mularczyków ze wschodu, z Boryczówki. W swojej książce opisał losy wielu ludzi - jednak główną postacią był Kazimierz Pawlak - stryj A.Mularczyka. Na prawde nazywał się Jan Mularczyk. Przyjechał on ze wschodu z Boryczówki i osiedlił się właśnie we wsi Tymowa. Zarówno książkowy opis Pawlaka jak i rola zagrana przez Wacława Kowalskiego niemalże idealnie pasują do Jana M. Poniżej znajduje się link do jego zdjęcia:

http://tymowa.pl/images/zoom/sami-swoi2/jan-mularczyk.jpg

Pan Andrzej jednak niepisał książki dokumentalnej. Wiele rzeczy zaczerpnął krótko mówiąc z życia stryja Jana i z życia mieszkańców Tymowej. W książce jest wiele fikcji literackiej która ma za zadanie głównie rozbawienie czytelnika. Dlatego jego stryj Jan po przeczytaniu książki był bardzo rozzłoszczony. Nie dochodziło do niego, że większość wydarzeń to fikcja literacka - czuł się ośmieszony. Byl on jednak postacią prawdziwą.

Podobnie jak niektóre wydarzenia opisane w książce i pokazane w filmie. Np. historia z kotem - wydarzyła się naprawdę jednak to nie Jan Mularczyk zastrzelił sąsiadowi kota a inny mieszkaniec Tymowej to uczynił. Zakazana miłość Witi i Jadźki - również prawdziwa historia - tylko, syn Jana Mularczyka, dzisiejszy mieszkaniec Tymowej ożenił się wbrew woli ojca i teściów.

Jeżeli zaś chodzi o postać Kargula to ciężko przypisać ją jakiemuś konkretnemu mieszkańcowi wsi. Kargul był w sumie postacią fikcyjną dzięki któremu historia ta nabrała nowego znaczenia. Bez sąsiada nie było by kłutni - a co za tym idzie tylu zabawnych sytuacji. Podobnie nie było na prawdę brata Pawlaka który musiał emigrować do Ameryki za pocięcie kosą Kargula. To właśnie Jan Mularczyk wyjechał, tlko nie do Ameryki a do Argentyny. Wielu rolników wtedy wyjeżdzało - jednak tylko po to żeby zarobić pieniądze za które kupowali jeszcze więcej ziemi - była ona ich największym dobrem.

Można powiedzieć, że historia Samych Swoich to zlepek historii różnych ludzi - nie tylko 2 skłóconych sąsiadów. Zaś niektóre fakty na których została oparta czynią ją jeszcze zabawniejszą.

Licencja: Creative Commons