0
głosów
- +

Moje zakupy bielizny ślubnej

Autor:

Aktualizacja: 31.03.2011


Kategoria: Ludzie i Społeczeństwo /


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 756 razy czytane
  • 0 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Wszyscy Panowie dobrze wiedzą jak wyglądają zakupy czegokolwiek z kobietą. Jedynym sposobem by uniknąć nieprzyjemnej sytuacji i wyrzutów jest nie branie w nich udziału.


Przyszedł czas zmiany. Miałem zakończyć życie jako kawaler i rozpocząć je jako przykładny małżonek. Nie wiedząc co mnie czeka, uważałem, że wszystko będzie w jak najlepszym porządku. W końcu nic się wielkiego nie zmieni. Mieszkamy już razem jakiś czas, wiemy o sobie co nie co, jedynie co będzie innego, to obrączki na naszych dłoniach.

Nie przypuszczałem jednak, że już przed ślubem przeżyję coś koszmarnego. Z moją przyszłą żoną nie raz chodziłem na zakupy, jednak zazwyczaj to były zakupy, które były potrzebne do domu. Każdy z nas rzeczy do ubrania kupował sam, a jeśli już we dwoje to tylko większe zakupy, jak garnitur, czy płaszcz. W każdym razie sklep z bielizną odwiedzaliśmy samodzielnie, nawet gdy kupowaliśmy sobie ją w prezencie. A tu nagle bez podania przyczyny i bez wyraźnego ostrzeżenia, moja wspaniała kobieta zabrała mnie na zakupy bielizny ślubnej? Nie wiedziałem nawet, że taka istnieje. Ale wzięty z zaskoczenia zgodziłem się i poszedłem do tego sklepu z bielizną. Myślałem, że to będzie krótka piłka i szybko wybierze sobie tą bieliznę ślubną, no w końcu ile można wybierać coś co będzie na jeden dzień. Ale nie wziąłem pod uwagę, że to właśnie jest Ten dzień.

Weszliśmy do jednego z pierwszych sklepów z bielizną, do przymierzalni wzięła chyba z dziesięć kompletów bielizny ślubnej i co chwilkę mnie wołała, żebym ocenił jak wygląda. Nie powiem wyglądała bajecznie, ale w większość bielizna ślubna wydawała mi się bardzo podobna, choć ponętna. Jednak wiecie jak to jest jak oglądacie którąś z kolei bieliznę, to przestajecie rozróżniać fasony. W każdym razie w skrócie moja kobieta nic nie kupiła, jednak zdążyliśmy się pokłócić, powiedziała, że na zakupy do sklepu z bielizną, to nie będzie ze mną chodziła.


Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


System komentarzy dostarcza Disqus

Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij