0
głosów
- +

Gaśnica samochodowa

Autor:

Aktualizacja: 31.01.2011


Kategoria: BHP i Ergonomia / Bezpieczeństwo Osobiste


Felieton
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 1488 razy czytane
  • 4 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

W dyskusji na temat przepisów dotyczących gaśnic samochodowych opinie kierowców ścierają się z informacjami od  specjalistów ds. ochrony przeciwpożarowej. Kierowcy,  uważają, że gaśnicę wystarczy posiadać, natomiast lobby gaśnicze twierdzi, że niezbędne jest wożenie gaśnicy z ważnym przeglądem.


Na początku trzeba przyznać rację sceptykom - typową gaśnicą proszkową (1 lub 2 kg) prawdziwego pożaru samochodu nie ugasimy. Kto kiedykolwiek widział płonący pojazd wie, że w takiej sytuacji mogą pomóc jedynie profesjonalni strażacy z równie profesjonalnym sprzętem gaśniczym.

Po co więc w ogóle wozimy w samochodach te symboliczne gaśnice? Chyba najprostszą odpowiedzią będzie: "bo nie zaszkodzi, a nigdy nie wiadomo, kiedy może się przydać". Nie oznacza to jednak, że ten element wyposażenia samochodu jest wyłącznie atrapą i niepotrzebnym gadżetem poprawiającym nam samopoczucie.

Niewielki ogień powstały na przykład na skutek zwarcia instalacji elektrycznej, można typową samochodową gaśnicą ugasić. Specjaliści przypominają, że po zauważeniu dymu wydobywającego się z komory silnika należy natychmiast zatrzymać pojazd, wyłączyć silnik, wyprowadzić pasażerów, odbezpieczyć gaśnicę i wstrzyknąć proszek pod lekko uchyloną maskę. Pod żadnym pozorem nie wolno wysoko podnosić klapy komory silnika - nagły dopływ tlenu sprawi, że pożar rozgorzeje na dobre.

Warto pamiętać jednak o tym, że wraz z upływem czasu gaśnica starzeje się i traci swoje właściwości. Nie wystarczy więc troskliwie ją przechowywać i nie dopuścić do uszkodzenia. Niezbędne są okresowe przeglądy, najlepiej zgodnie z datami oznaczanymi na przyklejonych etykietach.

Podczas profesjonalnego przeglądu serwisant nie tylko ocenia stan gaśnicy i przykleja kolejną naklejkę, ale też wymienia elementy odpowiedzialne za jej sprawność.

Nie dyskutujmy o tym czy policjant ma prawo sprawdzać datę legalizacji naszej gaśnicy czy nie. Przepisy są jednoznaczne: gaśnicę należy w samochodzie posiadać. W naszym interesie jest, by była sprawna

Agnieszka Bruska


Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.
Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij