Są też jednak panie, które poszukiwania nowego modelu traktują niczym rytuał i nie wyciągną z torebki portfela zanim nie znajdą stanika idealnego. Na co oprócz rozmiaru, ceny i atrakcyjnej formy te brafitterki-amatorki zwracają jeszcze uwagę?
Kiedy kupujemy biustonosz, nie warto dać się zwieść cudownym koronkom, przykuwającemu uwagę zestawieniu kolorów czy tkanin, wreszcie eleganckim haftom i uroczym kokardkom. Oczywiście estetyka bielizny jest szalenie ważna, ale przecież nie najważniejsza. Wiedzą coś o tym zwłaszcza panie, które noszą biustonosze w dużych rozmiarach i których ciężkie piersi nie są w stanie zadowolić się apetycznym wyglądem, bo wymagają perfekcyjnego podtrzymania i odpowiedniego zebrania z boków ku mostkowi.
Piękny stanik musi być zatem także odpowiednio dopasowany do naszych potrzeb, a zatem nie za luźny w obwodzie i nie za mały w miseczkach. Dzięki temu unikniemy wylewającego się biustu, wałeczków pod pachami, uciekającego zapięcia i wpijających się ramiączek, co więcej, nadamy piersiom pożądany kształt, uniesiemy go do góry i zapobiegniemy przedwczesnej utracie jędrności naszych skarbów.
Oprócz estetyki i rozmiaru warto wziąć pod uwagę również krój biustonosza. Dlaczego? Ano dlatego, że potrafi on sporo zmienić. Dobrze zatem gdy wie się, że małym piersiom spodoba się push up, a z kolei dużym biustonosz bardotka raczej nie przypadnie do gustu. Nie bez znaczenia są również właściwości fizyczne materiałów. Ponieważ zadanie podtrzymania biustu spoczywa przede wszystkim na obwodzie, ważne jest, by boki i tył stanika wykonane były z mocnych tkanin, które z jednej strony zbytnio się nie naciągną, z drugiej nie będą nazbyt sztywne i przez to niewygodne.
Wybierając się na zakupy bielizny, pamiętajmy o jednym: nie bądźmy niewolnikami ceny (czasem lepiej kupić rzadziej, wydać więcej, ale mieć coś porządnego) i nie dajmy się uwieść pięknemu wyglądowi (nawet w najseksowniejszej koronce piersi nie będą wyglądały dobrze jeśli rozmiar i krój będą niewłaściwe).