Cóż dobrego mógłby uczynić nauczyciel matematyki? Przyjdzie wam do głowy, że będzie to coś nudnego. Tym niemniej przypadek Richarda Garfielda pokazuje coś zupełnie innego.

Data dodania: 2010-05-16

Wyświetleń: 1959

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

On sam jako twórca Magic: the Gathering nie był w stanie uwierzyć w światowy sukces tej gry. Nie spodziewał się tak wielkiego fenomenu MTG w skali globalnej. Wcześniej niejeden raz pojawiały się znakomite gry karciane i nie odnotowały takiego olbrzymiego sukcesu. Teraz oczywiste jest, że ta karcianka ma pewną specyfikę, która fascynuje graczy i kolekcjonerów już od wielu lat.

Richardowi Garfieldowi zależało na tym aby MTG nie było grą karcianą typowo kolekcjonerską opierającą się zasadniczo na kolekcjonowaniu kart. Opracował mechanikę i zasady tej karcianki tak, aby dawała rozbudowane możliwości rozgrywki. Właśnie dlatego karcianka ta cechuje się wyjątkową grywalnością. To, co wyróżnia Magic: The Gathering to fakt, że zdobywa fanów w różnych przedziałach wiekowych. Na początku rozważano, czy czas jednej rozgrywki musi mieć jakieś minimum. Jednak zrezygnowano z tego rozwiązania. To, co niesamowite w Magicu to dynamiczna rozgrywka, która powoduje, że mamy ochotę jeszcze jeden raz przetasować nasz deck i rozpocząć kolejną walkę!

Wspomniany wyżej nauczyciel matematyki w 1993 roku pojawił się w mało znanej firmie Wizards of the Coast. Jako miłośnik gier planszowych, podzielił się swoim projektem gry towarzyskiej z jej przedstawicielami. Była to gra Robo Rally. Był to pierwszy znaczący pomysł Richarda Garfielda z którym udał się do Wizard of the Coast. Sama idea gry opierała się na prowadzeniu robota, który wędrował po skomplikowanym labiryncie unikając różnorodnych zasadzek. Zachowaniem robota należało kierować używając tasowane karty z informacją dotyczącą kierunku poruszania się. Gra posiadała także karty dające robotom broń lub urządzenia, które miały odebrać wrogowi zwycięstwo. Olbrzymie zaciekawienie klientów spowodowało, iż do gry wydano dodatki zawierające nowe plansze oraz karty zmieniające funkcjonowanie robotów.

Richard pojawia się po raz kolejny w biurze Wizards. Tym razem planszówka, jaką chciał zaproponować mimo, że spowodowała nieukrywany podziw firmy w dużym stopniu przekraczała możliwości finansowe WotC. Niestety okazała się za droga. A jednak znaleziono rozwiązanie. Problem rozwiązał projekt przekształcenia gry planszowej w karciankę. Wydawcy ocenili, że zrozumiałe zasady i atrakcyjne zdolności, które zostały umieszczone na kartach były trafnym rozwiązaniem. Kiedy zbliża się wydanie gry: 5 sierpień 1993 - odzew graczy przekracza najśmielsze oczekiwania. Tak pomyślny początek może być sygnałem olbrzymiego sukcesu! Początkowo załoga Wizards of the Coast ma problem z wybraniem właściwej nazwy. Magic, który jest pierwszą propozycją okazuje się zbyt powszechnym brandem aby mógł stać się znakiem towarowym. Mana Clash z kolei nie zachwyca klientów. Ostatecznie producent nadaje naszej grze karcianej nazwę: Magic: the Gathering - w popularnym akronimie MTG.

W 1997 roku Wizards of the Coast rejestruje patent na wyłączną produkcję tej karcianki. Staje się to możliwe, dzięki wyjątkowej mechanice oraz wielu innowacyjnym rozwiązaniom. Do dzisiaj ukazało się wiele interesujących karcianych gier kolekcjonerskich CCG (Collectible Card Game) i TCG (Trading Card Game), jak podobna w mechanice karcianka Naruto produkcji Bandai, karcianka Duel Masters WotC i wiele innych.

Pierwszy turniej rozegrany przez Wizards odbył się w 1994 roku. Wzięło w nim udział 512 graczy rywalizujących w trzydniowych zmaganiach. Zasadniczą nagrodą były boostery z kartami do MTG oraz gadżety firmy.

Olbrzymi potencjał gry oraz nieprzerwanie rozwijająca się scena graczy spowodowała, że w 1996 roku Wizards of the Coast decyduje się na sfinansowanie turnieju Pro Tour w trakcie którego rywalizują najbardziej uzdolnieni fanatycy Magic: The Gathering. Był to pierwszy turniej w którym za wygraną oferowano znaczącą kwotę wygranych. Aktualnie za pierwsze miejsce w turnieju Pro Tour nagroda sięga 40.000 dolarów! Wraz z rozwojem gry zorganizowano inne turnieje wzbudzające wiele emocji jak: Grand Prix czy też Mistrzostwa Krajowe. W sumie do 2009 roku Wizards of the Coast wydał na promocję oraz nagrody dla fanów sumę przekraczającą 30.000.000 dolarów.

Jak wiadomo, MTG ma wiele edycji i dodatków. Wydawanie nowych kart przyciąga rzesze graczy i kolekcjonerów. Pierwsze edycje to kolejno Alpha, Beta, Unlimited i Revised; natomiast pierwszy dodatek nosi nazwę Arabia Nights. Kolejne wydania podstawowe zostają oznaczane numerycznie, od 4 do 10. Ostatnim zestawem podstawowym jest edycja M10 (Magic 2010) zawierająca 249 kart.

Licencja: Creative Commons