0
głosów
- +

Bierzemy ślub – bierzemy też kredyt?

Autor:

Aktualizacja: 22.04.2010


Kategoria: Finanse i Ekonomia / Kredyt i Leasing


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 1383 razy czytane
  • 5 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Nasz piękny dzień przed nami – jeden z najcudowniejszych w naszym życiu. Jedyne co może nas od tej radości jeszcze dzielić to zalew czynności, które nas czekają, nim wypowiemy sakramentalne TAK i będziemy się bawić na własnym weselu. Przygotowania, które oprócz tego, że zajmują czas, to również kosztują.


Nasz piękny dzień przed nami – jeden z najcudowniejszych w naszym życiu. Jedyne co może nas od tej radości jeszcze dzielić to zalew czynności, które nas czekają, nim wypowiemy sakramentalne TAK i będziemy się bawić na własnym weselu. Przygotowania, które oprócz tego, że zajmują czas, to również kosztują. Czy to specjalne wydarzenie powinniśmy dofinansować kredytem?

Kwestia wzięcia kredytu to bardzo często trudna decyzja, niemal tak ważna jak właśnie zawieranie związku na całe życie. Tak jak i związki, tak i kredyty – mogę być z nami na całe życie, mogą być też przelotne.

Prawdą jest, że kredyty potrafią być pomocne, zwłaszcza gdy w danym momencie potrzebujemy sporego zastrzyku gotówki (naszym przykładem jest tu właśnie ślub i wesele), a nie mamy innego źródła dofinansowania. Szybkie pieniądze potrafią być naprawdę kuszące...

Nie łapmy się na nie jednak! Nie warto napędzać spirali zaciągania kredytu na kredyt. A tak też może się zdarzyć, gdy nierozważnie zadłużymy się na znaczną kwotę i desperacko będziemy szukać źródeł na nasz wcześniejszy czyn. Dlatego postępujmy ostrożnie także ze ślubem – będzie trwał on jeden dzień, a obciążenie zostanie z nami jako niechciany prezent.

Pozornie pierwszą formą sfinansowania ślubu dzięki bankowi jest kredyt gotówkowy. Może być to dobry sposób, lecz wtedy, gdy kwota jakiej potrzebujemy, jest niewielka, a raty do spłacenia są rozsądne i można je spłacić dowolnie szybko (po ślubie często trafia się zastrzyk gotówki i kredyt chcemy spłacić szybko). Jednak pożyczki gotówkowe mogą mieć bardzo wysokie oprocentowanie, wręcz można ukuć w tym miejscu zasadę, że im szybsze pieniądze, tym większa spłata (z czego niechlubnie słynie choćby Provident).

Zastanówmy się zatem, czy nie lepiej dodatkowych, potrzebnych nam pieniędzy nie wliczyć choćby w większy kredyt – kredyt mieszkaniowy/hipoteczny, jeśli zamierzamy po ślubie zakupić także mieszkanie. Odsetki będą zdecydowanie mniejsze, a nie będziemy do tego wchodzić w kilka różnych kredytów. Oczywiście, wzięcie kredytu to nasza decyzja, ale dobrze się zastanówmy, czy tego chcemy – kredyty nie są niczym złym, ale jak wszystko – trzeba do nich podchodzić z głową.

Więcej informacji o kredytach na stronie tanie-kredyty.com.pl

 


Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.
Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij