Co sprawia, iż kochana mamusia Twojej dziewczyny przemienia się w nieznośną teściową? Aby poznać przyczynę tego zjawiska, które niestety występuje bardzo często, musimy rozpatrzyć pewien proces, jaki zachodzi w Tobie i jaki zachodzi w teściowej.

Data dodania: 2009-12-18

Wyświetleń: 2123

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Zacznijmy od tego jak wyglądają priorytety i cele Twoje przed ślubem. Priorytetem jest Twoja dziewczyna. Zrobiłbyś dla niej wszystko. Jesteś zakochany. Wszystko jest piękne, wszystko jest do przyjęcia, wszystko Tobie się podoba, bo jesteś zakochany. Dlatego mamusia Twojej dziewczyny jest kochana, nie widzisz żadnych jej wad. Wszystko jest w porządku. A dlaczego nie widzisz jej wad? Ponieważ ona ma też swoje priorytety i cele przed ślubem:
„Moja kochana córusia znalazła sobie faceta. Trzeba jej pomóc, nie będziemy się z nim kłócić. On w ogóle jest miły, przyjemny, zgadza się z moim zdaniem. Będzie dobrze". Tak myśli, ponieważ chce, żeby córka wyszła za mąż. Taki jest jej cel. A Twój cel? Chcesz się ożenić z jej córką. Czyli macie wspólne cele i podobne priorytety.
A co się dzieje po weselu? Jak wyglądają priorytety i cele Twojej teraz teściowej? Skończyło już się te dobre podlizywanie. Zaczęło się życie. Trzeba ustalić kto i co ma do powiedzenia. Teściowa myśli, że powinna teraz dopilnować, aby mąż córki nie poniewierał jej kochanego dziecka.
„Muszę dopilnować, aby...",
„Muszę dopilnować, żeby..."
I takich rzeczy jest już wiele. Ponieważ była to kochana córusia mamusi i ona nadal chce kierować jej życiem.

A jak wyglądają priorytety i cele Twoje? Ożeniłeś się po to, aby stworzyć rodzinę. Twoją rodzinę razem z Twoją żoną. Macie wspólne priorytety i wspólne cele. Chcecie w życiu coś osiągnąć. Ustalacie sobie własny system działania związany z Waszymi celami życiowymi. Chcecie być niezależni i decydować o sobie. I nie bardzo Wam pasuje, aby ktoś próbował wymuszać, albo choćby tylko sugerować pewne rzeczy, które jemu wydają się słuszne. I co się teraz stało? A stało się to, że Wasze priorytety i cele zaczęły się różnić. I to prowadzi do czego? Do zgrzytów i nieporozumień. I teraz, jeżeli razem musicie mieszkać (Wy i teściowa), to nieuchronnie prowadzi do wojny.
Jakie jest wtedy rozwiązanie? Najprostszym rozwiązaniem jest, kiedy nie musicie mieszkać z teściową. Jeżeli macie bardzo różne zdania, spotykacie się bardzo rzadko i na bardzo krótko. Jeżeli Wasze zdania nie różnią się zbytnio, spotykacie się częściej i na troszkę dłużej. Oczywiście od razu po ślubie ( w ciągu roku) pojawi się takie zjawisko, jak hierarchia. Niepisane prawo, kto decyduje, kto jest silniejszy i z czyim zdaniem należy się liczyć. To tak naprawdę występuje między Tobą a teściową. To, jaką pozycję zajmiesz od samego początku, to będzie skutkowało na resztę Twojego życia, jeśli chodzi o stosunki z Twoją teściową. Na tym przykładzie widać jak priorytety wpływają na nasze życie. Ten przykład był jaskrawy, ale wszyscy wiemy, że takie zmiany występują i nie są wcale rzadkie.

Zmierzam do tego, że takie zmiany w nastawieniu swoim lub nastawieniu innej osoby można przewidzieć. To oznacza, że można się do nich przygotować. Kiedy wchodzisz w relacje z kimś powinieneś przygotować sobie dwa scenariusze: pozytywny i negatywny. Potem w zależności jak się rozwija relacja albo rozluźniasz i zrywasz, albo zacieśniasz i wzmacniasz ją. Kiedy się w ten sposób spojrzy na relacje z kimś, to często od razu widać jak się zakończy. Mając tego świadomość możesz się przygotować.
Przedstawię przykład.
Wchodzisz w spółkę. Jeśli biznes się rozwinie, będzie wojna o kasę [ dlatego na samym początku ustal podział zysków]. Jeśli biznes upadnie, będzie wojna o to, kto poniesie koszty [dlatego na samym początku ustal, kto i za co odpowiada]. Wydaje się to oczywiste, ale ile razy zdarzyło się, że rozpoczynamy coś i w ogóle nie zastanawiamy się, co się stanie, jak to rozwinie się w jedną lub drugą stronę. Tylko potem jesteśmy zaskoczeni skutkami, które można było przewidzieć, bo wynikają z naturalnego rozwoju sytuacji.

Reasumując: nasze dążenia wymuszają nasze zachowania. Kiedy w grupie dążycie do celu, to występuje współpraca, która znika, gdy cel zostanie osiągnięty. Gdy czegoś chcesz, to godzisz się na różne zachowania osób, od których to zależy. W chwili, gdy to otrzymasz, przestajesz im pobłażać. Niby nic nowego, ale pamiętaj, że inni robią dokładnie tak samo, dlatego nie oceniaj nikogo, zanim nie poznasz jego sytuacji. Ludzie z natury chcą być dobrzy, tylko sytuacja czasem prowokuje inne zachowania.

Licencja: Creative Commons