Skłonności seksualne do dzieci i młodzieży objawiają się w różny sposób i w różnym wieku. O tym, co to jest pedofilia i jak z nią walczyć rozmawiamy z Katarzyną Klimko - Damską, seksuologiem i terapeutą z Centrum Pomocy Profesjonalnej w Warszawie.

Data dodania: 2009-10-30

Wyświetleń: 2297

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Pedofilia, skłonność do aktywności seksualnej wobec dzieci przy czym sprawca ma co najmniej lat 16 a ofiara jest co najmniej 5 lat młodsza. Typ kontaktów pedofilnych bywa zróżnicowany, począwszy od obnażania się i masturbowania w obecności nieletnich, dotykania ich narządów płciowych, a na pełnych stosunkach seksualnych kończąc.

Z danych Komendy Głównej Policji za pierwsze półrocze tego roku wynika, że podejrzanych o pedofilię jest 513 osób, z czego tylko 6 stanowią kobiety. Podejrzani o uprawianie seksu z dziećmi poniżej 15 roku życia są w większości 16 letni chłopcy (157). Drugą co do liczby podejrzanych mężczyzn jest grupa wiekowa 30 - 49 lat. Ich jest 125. Jeśli chodzi o kobiety, 3 z nich to są szesnastolatki, dwie z przedziału wiekowego 17 - 20 lat i jedna kobieta w wieku między 30 a 49 lat.

Familie.pl: Patrząc na te dane, na co rodzice powinni zwrócić szczególną uwagę, żeby uchronić swoje dzieci przed pedofilią?

Katarzyna Klimko: Małoletnie dzieci należy sprawdzać. Sprawdzać ich korespondencję w komunikatorach internetowych, skrzynki e-mail. Rodzice łatwiej rozpoznają, czy osoba, z którą kontaktuje się dziecko na gadu - gadu rzeczywiście jest jej rówieśnikiem, czy tylko się za takiego podaje. Można to rozpoznać chociażby po stylu pisania danej osoby. Ważne jest, aby dziecko miało dobry kontakt z rodzicami, bo wtedy mamy większą pewność, że w razie problemów będzie chciało z nami rozmawiać.

Familie.pl: Dziecko jednak nie zawsze chce rozmawiać. Jakie ich zachowania mogą być dla nas wskazówką, że dzieje się coś złego?

Katarzyna Klimko: Istnieje cały zespół takich zachowań. Bywa, że skrzywdzona dziewczyna zamyka się w pokoju i nie chce z nikim rozmawiać. Na każdą próbę przytulenia przez ojca reaguje panicznym strachem, albo a pytanie „co tam" odpowiada „nic" i zaczyna płakać. Niepokojące dla nas może być również to, że nasze małe dziecko ma zadziwiająco duże pojęcie o seksie. W naszej tradycji jest to niestety wciąż temat tabu i mała świadomość dzieci na zagrożenia płynące z zewnątrz może być przyczyną wielu kłopotów.

Familie.pl: W jaki sposób działa pedofil?

Katarzyna Klimko: Przede wszystkim nagabuje. Jest miły, dobry. Z czasem uzależnia dziecko od siebie. Im bardziej zaniedbane jest dziecko emocjonalnie tym staje się łatwiejszą ofiarą. Nagle ktoś ma dla niego czas, chce z nim rozmawiać, interesuje się jego problemami, kupuje prezenty. Sprawca stwarza pozory bezpieczeństwa, a gdy zaczyna podejmować zachowania seksualne , dziecko staje się zdezorientowane. Nie rozumie co się dzieje. Czuje, że robi rzeczy niewłaściwe ale jednocześnie chce być blisko sprawcy, bo był niej lub dla niego zwyczajnie dobry.
Jeśli jest to zupełnie obcy człowiek, to robi to za pomocą komunikatorów internetowych, czy czatów. Musimy jednak pamiętać, że czynów pedofilnych nie dokonują wyłącznie ludzie obcy, ale są to ludzie z bliskiego otoczenia dziecka, ktoś kogo znają. Wujek, trener, dziadek, kolega taty, ksiądz. Zwykle zaczyna się niewinnie, wujek kupuje prezenty, zaprasza na lody, aż w końcu wabi dziecko do siebie do domu i tam dochodzi do przestępstwa . Dziecku mówi, że to ich wielka tajemnica, która nie może się wydać, bo stanie się coś złego.

Familie.pl: W jaki sposób rodzice mogą chronić swoje dzieci?

Katarzyna Klimko: Przede wszystkim nie należy bać się rozmawiać. Seks nie powinien być tematem tabu. Jeśli dziecko będzie wiedziało, że pewien sposób dotykania go jest niewłaściwy, będzie umiało to rozpoznać Należy dostosować język do wieku dziecka. Uczyć go, że pewien rodzaj dotyku jest niewłaściwy, że są takie miejsca na jego ciele, których poza nim samym nikt nie powinien dotykać. Ze starszym dzieckiem rozmawiać o tym czym jest pedofilia, jak unikać pewnych kontaktów. Łatwiej będzie mu rozpoznać, że na przykład na gadu - gadu ktoś próbuje go podpuścić. Uświadomione dziecko na pewno będzie bardziej podejrzliwe i ostrożne. Kontakt z dzieckiem należy budować od samego początku, żeby nie doszło do sytuacji, że nastolatek nie chce z nami rozmawiać, bo nigdy wcześniej nie robiliśmy z nim tego. Budujmy zaufanie.

Familie.pl: Jak dziecko stanie się ofiarą pedofila, to gdzie najlepiej jest szukać pomocy?

Katarzyna Klimko: To zależy od rodzaju kontaktu. Jeśli doszło do gwałtu to konieczne jest udanie się do szpitala, który zbada skalę obrażeń, pobierze niezbędne do analizy materiał i zawiadomi policję. Podobną procedurę można zastosować w innych przypadkach. Musimy jednak pamiętać, aby zapewnić dziecku możliwie najbezpieczniejsza atmosferę. Nie naciskać. Pamiętajmy, że ono składając zeznania musi ponownie opowiadać o traumatycznych przeżyciach. Powinno być otoczone długoterminową opieką psychologiczną Należy być delikatnym, żeby nie pogłębiać tragedii dziecka. Zdarza się, że dopiero lekarz rodzinny odkryje, że dziecko zostało skrzywdzone, wtedy powiadamia on rodzinę i policję... Wszystko tak naprawdę zależy od dziecka i jego rodziny.

Familie.pl: Spośród ponad 500 poszukiwanych pedofilach, tylko 6 z nich to są kobiety. Dlaczego tak się dzieje?

Katarzyna Klimko: Przede wszystkim dlatego, że kobiecie trudniej jest udowodnić pedofilię. Jak ojciec kąpie swoją siedmioletnią córkę, to jest to już podejrzane. A jak matka pomaga swojemu dziewięcioletniemu synowi się kąpać, to jest uważana za nadopiekuńczą. Całowanie przez mamę siusiaka swojego syna nie uważa się za nic złego, a całowanie przez ojca wzgórka łonowego swojej córki, to rzecz godna największej pogardy. Granica pedofilii leży po części w świadomości społeczeństwa i wyznaczaniu granicy pomiędzy tym co jest pedofilią, a co nią nie jest.

Familie.pl: Jak rozpoznać, czy nasz współmałżonek nie dopuszcza się pedofilii?

Katarzyna Klimko: Musimy pamiętać, że nie wszystkie osoby o tego rodzaju zaburzeniach preferencji seksualnych wykorzystują własne dzieci. Ale jak rozumiem pytanie dotyczy sytuacji ,w których dochodzi do zachowań kazirodczych.
Przesłanek może być bardzo dużo. Na przykład, jeśli małżonkowi nie damy wykąpać dziecka, a on zrobi nam awanturę zupełnie nieadekwatną do sytuacji. Lub kiedy nie lubi, kiedy chcemy się tej kąpieli przyglądać. Jeśli często leży razem z dorastającą córką w łóżku i zaskoczony reaguje dość nerwowo. Tak naprawdę objawy molestowania łatwiejsze do odczytania są u dziecka. Należy jednak pamiętać, że łatwo jest wysunąć oskarżenia, które nie zawsze okazują się prawdziwe. W ostatnim czasie pojawia się bardzo wiele spraw, w których matki lub babki pomawiają ojców dzieci o molestowanie. Skutki są fatalne dla każdej ze stron, a największe konsekwencje ponosi rzecz jasna dziecko, które jest zmanipulowane przez jednego z rodziców i wciągnięte w tryby wymiaru sprawiedliwości. Chyba każdy z nas ma w albumach rodzinnych zdjęcia, jak biega nago po lesie, albo po plaży. Nikt nigdy nie uznawał tego za pedofilię. Warto zwracać uwagę na zachowanie partnera, ale nie należy przesadzać z wyciąganiem wniosków.

rozmawiał:
Marcin Osiak
[email protected]

Licencja: Creative Commons