Od kilku dni świat, a przede wszystkim Polska żyje sensacyjnym aresztowaniem naszego wielkiego rodaka, świetnego reżysera Romana Polańskiego. I ja chciałabym w związku z tym wtrącić swoje trzy grosze i cofnąć się wspomnieniami do paru godzin spędzonych na planie filmowym podczas kręcenia zdjęć do filmu "Pianista".

Data dodania: 2009-10-12

Wyświetleń: 2132

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 2

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

2 Ocena

Licencja: Creative Commons

Od kilku dni świat, a przede wszystkim Polska żyje sensacyjnym aresztowaniem naszego wielkiego rodaka, świetnego reżysera Romana Polańskiego. I ja chciałabym w związku z tym wtrącić swoje trzy grosze i cofnąć się wspomnieniami do paru godzin spędzonych na planie filmowym podczas kręcenia zdjęć do filmu "Pianista", ze wspaniałą rolą Adriena Brody. W trakcie kręcenia scen na targowisku miejskim obecny był również sam wielki Roman Polański. Obserwowanie Go przy pracy to była sama przyjemność. Mimo skromnej postury sprawiał wrażenie bardzo rzutkiego, energicznego człowieka. Był bardzo drobny, że momentami miałam wrażenie, że jestem w stanie unieść Go na rękach i ponieść przed siebie. Szkoda, że stało się jak się stało, ale z drugiej strony imponuje mi postawa amerykanów, że nikogo nie stawiają po za prawem. Wręcz przeciwnie wyznają zasadę, że od wielkich tego świata wymaga się jeszcze więcej. Z drugiej strony również dla zwykłych śmiertelników płynie z tego zamieszania ważna lekcja, a mianowicie, że zanim zrobi się w życiu coś żałosnego warto zastanowić się dwa razy o konsekwencjach. Gdyby Roman Polański to zrobił byłby prawdziwie obywatelem świata, bez ograniczeń poruszającym się gdzie oczy poniosą. Tak to w życiu bywa, że  konsekwencje chwilowego zapomnienia ciągną się za człowiekiem jak zapaszek po gatkach.

Wydaje się, że pętla wokół naszego sławnego reżysera zacieśnia się i amerykanie nie odpuszczą. W tym miejscu nasuwa mi się refleksja, że trochę im  zajęło wymierzanie sprawiedliwości dziejowej a i końca finału tego zamieszania też nie widać. W swoim domowym archiwum znalazłam zdjęcia z planu do filmu "Pianista" i patrząc z babskiego punktu widzenia muszę stwierdzić, że ówczesna moda była bardzo kobieca. Może było to spowodowane tym, że więcej się zakrywało, niż odkrywało i w tym tkwiła tajemnica.

Licencja: Creative Commons