Państwo położone na kilkuset wyspach? Otoczone ciepłym, krystalicznie czystym oceanem? Rządzone przez prezydenta, którego wybiera Wielka Rada Wodzów Plemiennych? I zarazem będące rajem dla turystów? To może być tylko Fidżi.

Data dodania: 2009-08-17

Wyświetleń: 1649

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Fidżi, wbrew powszechnemu przekonaniu, nie jest jedną wyspą. Jest to archipelag złożony z trzystu dwudziestu dwóch wysepek, leżących na Oceanie Spokojnym. Nie wszystkie zostały zamieszkane przez człowieka - jedynie na stu dziesięciu wzniesiono budynki i zbudowano drogi.

Po raz pierwszy archipelag został zaludniony przez mieszkańców Azji, którzy odkryli go na długi czas przed europejczykami. "Cywilizowanym" odkrywcą Fidżi stał się Abel Tasman. Przybył on do tego malowniczego zakątka świata w 1643 roku, na ponad 130 lat przed kolejnym badaczem - Jamesem Cookiem. Musiał minąć jeszcze jeden wiek, zanim terytorium zostało brytyjską kolonią. Wewnętrzną autonomię Fidżi uzyskało dopiero w 1966 roku, w ramach Brytyjskiej Wspólnoty Narodów. Koniec wieku XX i początek XXI był okresem walk o władzę, toczonych przez rdzennych mieszkańców archipelagu, w wyniku których członkostwo państwa w ONZ zostało zawieszone.

Mimo wewnętrznych sporów, dla turystów Fidżi jest rajem - i to turystyka jest motorem napędowym tutejszej gospodarki. Jednym z języków urzędowych w państwie jest angielski, co sprawia, że pomimo egzotyki rejonu przybysze mogą być pewni, iż nie zaistnieją problemy z komunikacją. Kraj - choć jest niewielki (zamieszkuje go jedynie niecałe 850 tys. ludzi) - posiada wiele lotnisk, a zatem wystarczy kupić bilety lotnicze, by móc dostać się do tego odległego bastionu cywilizacji. Rezerwacja biletów lotniczych nie powinna być problemem, gdyż wiele popularnych linii obsługuje połączenia z Fidżi.

Co czeka na turystów? Przede wszystkim złociste plaże, luksusowe kurorty i restauracje serwujące niespotykane u nas, ale mimo tego przepyszne jedzenie. Wieczorami zaś można wybrać się do jednego z licznych klubów, organizujących całonocne imprezy. Miłośnicy przyrody także znajdą coś dla siebie - wycieczki rozmaitymi szlakami powiodą ich przez bardziej dzikie obszary wysp. Amatorzy nurkowania natomiast uprzyjemnią sobie czas pływaniem nieopodal raf koralowych.

To wszystko kosztuje. W przypadku Fidżi trudno liczyć na niskie ceny hoteli czy tanie bilety lotnicze. Warto jednak wydać nieco więcej pieniędzy, by zobaczyć jeden z najpiękniejszych zakątków naszej planety.

Licencja: Creative Commons