Przeciętny Polak nie jest świadom, że z chwilą wkroczenia do sklepu, regularnie trafiają do niego bodźce zachęcające do zakupów.

Data dodania: 2009-08-03

Wyświetleń: 1314

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Podobno jadąc do Maroko, należy liczyć się z tym, że wszędzie trzeba się targować. Proponowana na początku cena zazwyczaj dziesięciokrotnie przekracza wartość danego produktu. Sam proces targowania jest zazwyczaj długotrwały i męczący, a niewprawieni klienci mogą się nieźle przeliczyć. Do manipulacji dochodzi na każdym kroku i przy każdym zakupie. Nawet za informacje trzeba płacić. Człowiek kupując pamiątki z wakacji jest świadom, że przepłaca. Ale cóż zrobić?

Lubimy robić zakupy i wydajemy na nie sporo pieniędzy, niezależnie czy posiadamy odpowiednie fundusze czy nie. Można po części się usprawiedliwić, bo tak naprawdę nie trzeba jechać do Maroko, aby zostać omamionym.

Przeciętny Polak nie jest świadom, że z chwilą wkroczenia do sklepu, regularnie trafiają do niego bodźce zachęcające do zakupów. I raczej nie jestem jedyną osobą, która wyszła z sokiem, choć wchodziła tylko po masło, albo z bluzką, ponieważ akurat była wielka przecena. Tak, tak - my naiwni.

Nad wyglądem sklepu czuwają specjaliści od mancherdisingu, reklamy czy bardziej pomysłowi sprzedawcy. Do oczu klienta docierają towary, które ma zauważyć, promocje, na które ma się skusić. Sama droga do kasy czy przymierzalni daje szansę na odnalezienie czegoś dla siebie. Magiczna ścieżka przez sklep, jest tak zaprojektowana, abyśmy jak najwięcej zobaczyli i dostrzegli jak najwięcej zachęcających ofert. Gdy w wyborze pomoże nam jeszcze sprawny, lecz nie nachalny sprzedawca, gwarantowane, że wyjdziemy z nowym nabytkiem. Na dodatek będziemy jeszcze zadowoleni.

Ta sama kwestia dotyczy mody i indywidualnego stylu, albo jego braku. Jedne sklepy częściej odwiedzamy, a inne lubimy mniej. Jednak na dany sezon są narzucone konkretne trendy stylowe i trudno od nich uciec. Zasada jest łatwa: nie kupujemy tego, o czym marzymy, ale to, co jest. Świat mody potrafi nas przekonać, że właśnie to, co jest teraz modne, jest dla nas najlepsze. Około 10 największych marek odzieżowych decyduje o tym, w czym będziesz chodził w danym sezonie. Jeśli na czasie są obcisłe jeansy, trzeba będzie się nachodzić, aby znaleźć model w innym fasonie.

Nie musimy być jednak zależni od mody, poddawać się trendom i buszować na promocjach. Bez kolejnej bluzki w szafie świat się nie zawali, a karta kredytowa nie przypomni o debecie. Problem w tym, że to lubimy. To tak jak z tabliczką czekolady - wiemy że przez nią utyjemy, ale i tak bosko smakuje. Większość przyjemności wiąże się z pieniędzmi, rzeczami zakazanymi albo tuczącymi.

Więc co zrobić?

Pozostaje chyba tylko znaleźć swój złoty środek. Dlatego panowie- nie bądźcie źli, że wasze kobiety wydają tyle pieniędzy. Ale panie - bądźcie łaskawe dla kart kredytowych swoich mężów.

Autor: megane
Licencja: Creative Commons