Tekst o anonimowości w programach partnerskich

Data dodania: 2007-05-12

Wyświetleń: 3765

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Rozmawiałem z twórcą i prowadzącym program partnerski www.4filary.pl/info W trakcie rozmowy wyraziłem pogląd, że programy partnerskie działają jak prostowniki prądu – te działające tylko w jednym kierunku. Tworzą anonimowość. Dalszym tekstem postaram się uzasadnić to stwierdzenie.

Programy partnerskie dotarły do Polski na fali informatyzacji. Wszystko dla wszystkich praktycznie stało się natychmiast dostępne i możliwe do wykorzystania. Mam oczywiście na myśli tych, co mają dostęp do komputera.

Ze względów naturalnych praw rozwojowych społeczeństw, do komputerów dostęp masowy mają przede wszystkim ludzie młodzi, w latach czynnej edukacji. Młodość ma to do siebie, że jest bardzo pomysłowa. Ma też jeszcze jeden walor: potrzebuje – mówiąc Jej językiem – „kasy”.

Młodość plus pomysłowość plus komputer – to już prawie program partnerski. Filozofię tych programów dosyć obrazowo przedstawia w swoim tekście
http://artelis.pl/art-833,6,16,Biznes_i_Gospodarka,Zarabiac_na_pracy_innych__A_fe____.html
mój rozmówca, a zarazem propagator programów partnerskich.

Ja osobiście przyjmuję tłumaczenie, że na tendencję rozwoju programów partnerskich ma wpływ prawo „najniższego poziomu energetycznego”. To prawo, które rządzi ludzkością od najdawniejszych lat. Każdy z nas ma w sobie instynkt posiadania i chciałby ciągle mieć więcej, nie koniecznie przy pomocy własnego wysiłku energetycznego. Najlepiej byłoby gdyby inni pracowali na nas,a my tylko chodzilibyśmy do kasy po wypłatę.(Pomarzyć sobie może każdy).

Czy to są nasze złe tendencje?

Jeśli wszystko odbywa się w granicach akceptowanych przez daną społeczność i jest zgodne z lokalnym obowiązującym prawem – to jest OK.

Czy tak jest zawsze? Obserwacja rozwoju naszego kraju w ostatnim pięćdziesięcioleciu wskazuje, że tak postępowali tylko nieliczni. Stąd takie modne dzisiejsze rozliczanie wszystkiego i wszystkich.

Mimo że programy partnerskie uważam jako przewodniki przewodzące prąd tylko w jednym kierunku - wolę ten rodzaj współpracy (mimo wrażeń:gadał dziad do obrazu –a obraz ani razu.To jest anonimowość).

W tym miejscu przyznam – mimo wszystko -że najbardziej „podziwiam” program partnerski Złotych Myśli. Tu wyjaśnię, dlaczego użyłem słowa podziwiam.

Należąc do wielu różnych programów partnerskich mam skalę porównawczą. Ten program jest bardzo uczciwy i wszystko w nim jest „kawa na ławę”. Masz pomysły i umiesz intensywnie sprzedawać myśli innych, – czyli ebooki – zarabiasz. Krzysztof Abramek w swoim ebooku Jak zostać Superpartnerem najdobitniej to opisał.

Nie należę do czołówki PP Złotych Myśli, ale to właśnie to wydawnictwo jest moim nauczycielem na drodze mojej – już zanikającej – aktywności zawodowej. Mogę tylko powiedzieć: tak trzymać.

W programach partnerskich, ale i w mechanizmach „polskiej amerykanizacji” naszego życia, można dopatrzyć się ogromnej,anonimowej,odległości - między poszczególnymi członkami programów partnerskich. Znają się tylko nieliczni – koledzy ze wspólnych szkół czy studiów. To tylko w tych zespołach rodzą się przyjaźnie. Wszyscy inni to taka anonimowa magma.

Anonimowość dokucza mi w kontaktach. Dokucza też mojemu wczorajszemu rozmówcy. Wielokrotne próby zmiany tego stanu nie były skuteczne. Nie dość, że będąc anonimami to zachowujemy się przeważnie jak „Zosia Samosia”.
O wyrazie tej anonimowości możemy przeczytać na stronie http://republika.pl/eres9596/antyspam.html

Czytających ten tekst, którym również dokucza anonimowość, namawiam do skupienia się w programie partnerskim www.4filary.pl/info Na stronie tej jest przycisk komunikatora SKYPE.
Wskazuje to na możliwość rozmowy z autorem programu, który czyni to bardzo życzliwie. Zainstalujmy sobie wspólne narzędzie do komunikowania (przykładowo Skype można pobrać bezpłatnie ze strony Onetu i można prowadzić nawet 9-osobowe rozmowy konferencyjne).

Zacznijmy tworzyć zespół partnerski na zasadzie zawierania nowych znajomości, które być może przerodzą się w przyjaźnie. Namawiam wszystkich tych, którym udało się zaistnieć w Internecie do dodatkowego sprawdzenia tego programu,od którego rozpoczął się ten tekst i wprowadzenie swojego przedstawiciela, który realizując przesłanie swojego pierwotnego programu partnerskiego,na niwie nowych innych wartości i możliwości,pozwoli rozwijać – już nie anonimową – współpracę dla obopólnych korzyści. Starego programu już mającego swoje sukcesy i tego, który dopiero mierzy się na sukcesy.

Twórzmy nową wartość kontaktów międzyludzkich. Zerwijmy z anonimowością – w sumie jesteśmy przecież tacy sami. Niech hasło 4filary stanie się naszym nowym codziennym zawołaniem.
Licencja: Creative Commons