Na nasze szczęście składa się wiele elementów. Poczucie sczęścia powinno być wypełnione naszą wartością od świtu do zmierzchu. Jak poukładać sobie nasze talenty w strukturach otoczenia? O tym w poniższym artykule.
Na nasze szczęście składa się wiele elementów. Poczucie sczęścia powinno być wypełnione naszą wartością od świtu do zmierzchu. Jak poukładać sobie nasze talenty w strukturach otoczenia? O tym w poniższym artykule.
Kiedy zostawiamy nasz ślad w otaczajacym nas świecie, musimy być przygotowani na krytykę otoczenia. Problem jest w tym, jak odróżnić krytykę konstruktywną od mającej na celu zniechęcić nas do poszukiwań, a tym samym rozwoju.
Najlepszym sposobem na poznanie świata jest zanurzyć się w nurcie życia bez reszty. To, co wtedy odczuwamy jest podstawą do wyciągania wniosków. Chodzi przede wszystkim o intencje otoczenia względem nas samych.
Żyjemy tu i teraz. Olbrzymia ilość bodźców zewnętrznych ma wpływ na nasz proces kształtowania się. Świat zewnętrzny jest źródłem definicji i opinii. Trzeba w tym wszystkim się odnaleźć.
Warto zadać sobie pytanie - Muszę się męczyć czy chcę dobrze żyć? Wszystko jest sprawą wyboru i zazwyczaj mamy dokładnie to, na co się godzimy. Dlatgo trzeba wybrać na czym nam bardziej zależy i cierpliwie dążyć do celu. Szczęście przychodzi do tych, którzy otworzą mu drzwi.
Stan szczęśliwości charakteryzuje się wewnętrzną zgodą ze sobą. Człowiek powinien zaglądać do swojego wnętrza intelektualnego, aby co jakiś czas konfrontować własne ego ze światem zewnętrznym.
Od wieków człowiek zadaje sobie pytanie kim jest. W jego historii spoglądano na naturę człowieka z wielu perspektyw. Ważne jest to, że nadal powinniśmy kreować nasz subiektywizm, gdyż potrzebny jest on dla rozwoju społeczności.
Człowiek na skraju katastrofy, do której prowadzą religie.Mentalnie jesteśmy w średniowieczu, gdzie godności nie było, był feudalizm. Ludzkość jest manipulowana dla korzyści niewielkiej grupy.
Na to pytanie ludzkość stara się odpowiedzieć od zarania dziejów i jak do tej pory chyba nikt nie wynalazł uniwersalnej recepty. Owszem, niewątpliwie istnieją osoby szczęśliwe, lecz każdy z nich ma raczej swoją indywidualną receptę na szczęście, którą nie zawsze da się uogólnić. Bo przecież każdy z nas jest inny.
Zupełnie przez przypadek, w drodze do pracy, zatrzymując się wczoraj w pewnym małym buticzku, pod pretekstem potrzeby zakupienia prezentu urodzinowego dla Kamilki, znalazłam wczoraj super książkę! Jest to publikacja pod tytułem: „Better each day” Jessici Cassity.