Czy zastanawialiście się jak bardzo zmieniło się dzieciństwo? Do czego mają dostęp dzisiejsze dzieci, a do czego dostęp był choćby w latach 90. ub. stulecia? Jak bardzo zmieniło się podejście rodziców? Moim zdaniem nastąpiła ogromna zmiana.
Czy zastanawialiście się jak bardzo zmieniło się dzieciństwo? Do czego mają dostęp dzisiejsze dzieci, a do czego dostęp był choćby w latach 90. ub. stulecia? Jak bardzo zmieniło się podejście rodziców? Moim zdaniem nastąpiła ogromna zmiana.
Moje dziecko nie jest jeszcze na tyle duże, żeby same buszowało po necie, ale pewnie za rok, może dwa zrobi pierwsze kroki w tym kierunku. Jak je ustrzec przed niebezpieczeństwem, które tam czyha, jak wytłumaczyć co powinien robić, a czego nie? Za jakiś czas te pytania staną się dla mnie istotne.
Zamiast uczyć - szkodzą, zamiast bawić - epatują przemocą, gry, filmy i seriale XXI wieku. Jak uchronić dziecko przed szkodliwym ich wpływem, niewłaściwymi treściami, przemocą i wulgarnym językiem? Czy w ogóle jest to możliwe? Jeśli tak, to w jaki sposób możemy tego dokonać?
Dzieciństwo XXI wieku jest zwykle bardzo kolorowe, ale niestety często sprowadza się do kilkunastu cali monitora komputerowego. Piłka nożna w Play Station a spotkania z kolegami głównie na naszej klasie lub innym mordobuku.
Internet przeszedł ogromną rewolucję od chwili swojego zaistnienia. Pierwotnie miał być tajną siecią wojskową, która umożliwia nieprzerwaną komunikację i dowodzenie przy zniszczeniu któregoś z pośrednich ogniw.
Nasze pociechy mają szerszy wachlarz możliwości, także dzięki internetowi. Jest on źródłem wiedzy, po które sięga coraz więcej dzieci i jest to rzeczą zupełnie naturalną
Świąteczny zgiełk to czas, kiedy sprzedawca łatwo może oszukać kupującego. Na aukcji internetowej kupiłem przedmiot. W tytule i opisie było napisane: "1200 Klocków w Skrzyni - Creative Power COBI". Jadnak w przesyłce nie było skrzyni, tylko karton. Do Świąt niedaleko, co robić? Ja zrobiłem tak.