Różne formy mieszkania na terenie Anglii. Plusy i minusy każdej z nich.

Data dodania: 2008-11-07

Wyświetleń: 3018

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Pierwsze, co trzeba znaleźć tuż po przyjeździe na wyspy to lokum. Gdzie możemy się zatrzymać? Najlepszym wyjściem jest przyjechanie na „gotowe", gdy ktoś ze znajomych ma dla nas miejsce w pokoju lub wynajął dla nas mieszkanie. Jeśli nie mamy kogo prosić o taką przysługę, to najlepsze wyjście stanowią hostele. W nich można zamieszkać już od kilku do kilkunastu funtów za dobę a w międzyczasie szukać czegoś innego wyłącznie dla siebie. W czasie wakacji można oczywiście pomieszkiwać w namiocie, ale to nie jest najlepszy pomysł z uwagi na ciągłe niewygody temu towarzyszące, pogodę (a bywa z tym bardzo różnie) oraz ... cenę. Za dobre pole namiotowe trzeba zapłacić ok 15 funtów za 2 osoby w dwuosobowym namiocie. Dobre pole oznacza pole dość blisko centrum, strzeżone, z dostępnością pryszniców, ciepłej wody i na którym panuje względny spokój. No i nie wolno mieszkać w namiocie dłużej niż kilka tygodni. Nam w 2004 r. kazano się zwinąć po 3 tygodniach; pomimo iż płaciliśmy regularnie i nie stwarzaliśmy żadnych problemów. Prócz tragicznej pogody i braku miejsca, gdzie można by sobie było wyprasować koszulę; najpoważniejszym mankamentem pola namiotowego okazał się brak wrzącej wody.

Ceny pokoi w UK uzależnione są; tak jak pewnie i wszędzie; głównie od położenia - im bliżej centrum, tym cena wzrasta. Pokój można wynająć już od 35 funtów na tydzień do 100 za osobę. Średnio trzeba założyć, że jedno miejsce w pokoju będzie nas kosztować jakieś 50 funtów tygodniowo + rachunki za gaz, wodę i prąd, ewentualnie internet czy inne media. Nie powinno wyjść więcej niż 70 funtów na tydzień. Przebywanie w domu zamieszkałym przez innych lokatorów może okazać się po pewnym czasie bardzo uciążliwe szczególnie, gdy nasi lokatorzy są zupełnym naszym przeciwieństwem.

Zawsze możemy nająć całe mieszkanie tylko i wyłącznie dla siebie. Z tym luksusem wiążą się jednak i większe koszty. Najem mieszkań odbywa się zazwyczaj poprzez agencję nieruchomości. Liczniki zostają spisane (proszę tego dopilnować w momencie podpisywania umowy!!) na nas i to my teraz będziemy odbiorcami gazu, prądu czy wody. Odpada wyliczanie, kto ile zużył; jak to miało miejsce w przypadku najmowania pokoju. Sami jesteśmy odpowiedzialni za rachunki. Sami też będziemy niestety obciążeni podatkiem lokalnym. Dobrym nawykiem jest robienie szczegółowych zdjęć każdej "nowej" nieruchomości, którą najmujemy jeszcze przed podpisaniem umowy. Uchroni to nas przed nadużyciami ze strony właściciela, który może nam zarzucić zniszczenie, wandalizm itd. Od kwietnia 2007 zmieniły się przepisy odnośnie kaucji - na korzyść najemców.
Licencja: Creative Commons
0 Ocena