Pralnie przemysłowe wyglądają jak futurystyczne wizje domowych pralni z połowy ubiegłego stulecia. Czy jednak ich technologia jest aż tak nowoczesna? A może są inne powody, dla których pierwsze spojrzenie na w pełni wyposażoną pralnię, wywołuje opad szczęki właściwie u wszystkich?

Data dodania: 2020-09-07

Wyświetleń: 90

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Dlaczego pralnie przemysłowe są tak nietypowe?

Technologia to dopiero początek

Oczywistą jest rzeczą, że pralnie przemysłowe korzystają z technologii zupełnie innych niż w domowych pralkach. Ich zadanie jest proste: prać jak najwięcej, jak najlepiej i w jak najkrótszym czasie, a przy tym maksymalnie ograniczając koszty całej operacji. A ponieważ skala w tym przypadku jest bez porównania większa niż w pralniach domowych, to i technologia musi się zmienić. Bardzo często największe korzyści przynoszą jednak pozornie drobne zmiany: inna konstrukcja łożysk czy zawieszenia bębna, inaczej zorientowana i wydajniejsza pompa czy wreszcie zoptymalizowany sposób podawania detergentu. To zdecydowanie nie jest rocket science, tylko po prostu efekt zdroworozsądkowego projektu.

Duże znaczenie ma ergonomia

To, że wyposażenie pralni przemysłowej wygląda dość nietypowo, wynika przede wszystkim z podporządkowania projektu ergonomii, o co w pralkach domowych projektanci za bardzo się nie troszczą. Na stronie dystrybutora https://gp-pralnia.pl/ można podejrzeć wizualizacje i fotografie, na których doskonale widać wyposażenie pralni hotelowej: większe otwory wsadowe są umieszczone wyżej, fronty są maksymalnie płaskie, żeby łatwo było takie pralki czy suszarki utrzymać w czystości, większość sprzętów stoi na relatywnie wysokich nogach, dzięki czemu można – zgodnie z zaleceniami Sanepidu – posprzątać również pod nimi.

Zaprojektowane na lata

Największe znaczenie będzie miało w tym przypadku to, że wyposażenie pralni projektuje się tak, aby sprzęty te pracowały bez przerwy przez długie lata. Czy to znaczy, że awarie się nie zdarzają? Nie, pewne usterki będą się pojawiały, ale w pralniach przemysłowych projekt jest opracowany w taki sposób, aby dostęp do newralgicznych miejsc był w miarę prosty. Wymiana elementu, którego samo znalezienie w domowej pralce trwa pół dnia i wymaga rozebrania sprzętu na części pierwsze, w pralni przemysłowej zajmuje maksymalnie kilkadziesiąt minut, uwzględniając już czas na wysunięcie pralki i wstawienie jej na miejsce. Często mówiąc o sprzęcie na lata, myli się łatwość konserwacji z bezawaryjnością – owszem, pralnie hotelowe i przemysłowe rzadko wymagają większych napraw, ale ich największą zaletą jest fakt, że ich przeprowadzenie jest po pierwsze w ogóle możliwe (vide: nierozbieralne łożyska pralek tradycyjnych), a po drugie – tanie i szybkie.

Czy ktokolwiek martwi się estetyką?

Pralnia zdecydowanie nie jest miejscem, które pokazuje się na przykład gościom hotelowym, mówiąc „o, zobaczcie, jak pierzemy waszą pościel”. To jednak nie znaczy, że estetyka jest całkowicie nieistotna. Tak długo, jak dopracowanie wyglądu pralki, suszarki czy magla nie ogranicza ich funkcjonalności i nie powoduje, że cena jakoś dramatycznie wzrasta, tak długo producenci dbają o to, aby wyposażenie pralni z ich fabryk po prostu wyglądało solidnie i było estetyczne. Zdecydowanie nie jest to poważne kryterium przy wyborze wyposażenia do własnej pralni przemysłowej, ale gdzieś w podświadomości każdy inwestor, mogą wybrać podobne urządzenia od konkurencyjnych dostawców, wybierze to, które w jakiś sposób wydaje się atrakcyjniejsze.

Licencja: Creative Commons