Fakt, że pożyczki pozabankowe są bardzo popularne, przyczynił się do stworzenia wokół nich mnóstwa zupełnie niewłaściwych mitów. Spora ich część dotyczy kwestii weryfikacji pożyczkobiorcy. O ile bowiem firmę pożyczkową można sprawdzić w rejestrach gospodarczych, to już procedury sprawdzania potencjalnych klientów przez firmy bywają dość enigmatyczne.

Data dodania: 2017-12-17

Wyświetleń: 476

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Weryfikacja pożyczkobiorcy

Podstawowa weryfikacja

W zasadzie można powiedzieć, że firmy pożyczkowe nie przeprowadzają podstawowej weryfikacji samodzielnie. W przypadku pożyczek internetowych robią to za nie… banki. Wszystko jest możliwe dlatego, że wniosek o kredyt autoryzuje się przelewem bankowym, a ten zawiera już sporo danych na temat posiadacza rachunku, wystarczy więc jeszcze tylko sprawdzić te dane z aktualnym dowodem osobistym, żeby mieć niemal całkowitą pewność co do tożsamości osoby składającej wniosek. Jest to procedura, którą można wykonać w parę minut i jednocześnie powód, dla którego konieczne jest wykonywanie przelewów autoryzacyjnych zawsze ze swojego konta i nigdy ze SKOK-ów.

Sprawdzenie baz danych

Tutaj już zawsze pojawiają się wątpliwości, a sprawa wcale nie jest skomplikowana. Otóż: jeśli pożyczka jest udzielana zgodnie z ustawą o kredycie konsumenckim, to pożyczkodawca ma obowiązek weryfikacji zdolności i wiarygodności kredytowej aplikującego o pożyczkę. Ustawa jednak nie precyzuje, co ma z tej weryfikacji wynikać, stąd możliwych jest kilka wariantów:

  • udzielenie pożyczki bez względu na wynik weryfikacji – dziś jest to postępowanie właściwie niepraktykowane, co akurat jest słuszne, ponieważ uniemożliwia napędzanie chwilówkami spirali zadłużenia;

  • udzielenie pożyczki na mniej korzystnych warunkach – jeśli transakcja niesie dla pożyczkodawcy spore ryzyko, może on inaczej wycenić pożyczkę, ograniczyć jej maksymalną wysokość, bądź zmienić czas spłaty. To dość często stosowana ścieżka postępowania;

  • nieudzielenie pożyczki – to logiczne posunięcie. Jeśli bowiem klient już ma długi, z którymi sobie nie radzi, to szanse na to, że spłaci pożyczkę na czas, są stosunkowo nieduże. Wielu pożyczkodawców po weryfikacji szacuje ryzyko i jeśli jest ono zbyt wysokie, to odmawia udzielenia pożyczki.

Co doradzamy?

Przede wszystkim nie należy bać się weryfikacji. Odbywa się ona bardzo szybko, więc nie przedłuża procesu rozpatrywania wniosku, a pozwala firmom pożyczkowym działać w bezpieczniejszy sposób. Ostatecznie również w interesie klienta jest, aby pożyczkodawca miał stabilną sytuację i jasno określał zasady współpracy. Jest to tym ważniejsze, że najczęściej posiadanie starych albo niezbyt wysokich długów w bazach danych, nie uniemożliwia zaciągnięcia pożyczki.

Kredytolog doradza, aby nie szukać od razu pożyczek bez BIK i KRD. Te rozwiązania najczęściej są ekstremalnie kosztowne i zwykle dość niebezpieczne także dla pożyczkobiorcy, a nie każdy dług uniemożliwia zaciągnięcie znacznie tańszych pożyczek. Pod tym względem polityka parabanków bardzo się różni, więc warto najpierw sprawdzić na własnych danych, jak przełoży się na możliwość uzyskania pożyczki.

Licencja: Creative Commons