18+

UWAGA! Treść tylko dla osób pełnoletnich

Treść zawarta na tej stronie dotyczy tematów związanych z erotyką lub przemocą i może zostać uznana za kontrowersyjną. Klikając "Wejdź dalej" potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią i akceptujesz wyżej wymienione treści.
W przeciwnym wypadku kliknij "Opuść stronę".


0
głosów
- +

IQOS - recenzja produktu

Autor:

Aktualizacja: 11.12.2017


Kategoria: Psychologia / Uzależnienia i współuzależnienia


Recenzja
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 1467 razy czytane
  • 1 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
IQOS - recenzja produktu

Uzależnienie od palenia tytoniu to jeden z najpopularniejszych wśród polskiego społeczeństwa nałogów. Nie każdy miłośnik papierosów wybiera je w tradycyjnej formie, a coraz częśćiej spotyka się na rynku ich elektroniczne substytuty.


Ostatnio na polskim rynku pojawił się nowy produkt dedykowany palaczom– IQOS.  Z założenia ma to być zdrowsza alternatywa dla e-papierosów, o tradycyjnych wyrobach tytoniowych nie wspominając. Ale czy rzeczywiście IQOS jest tak dobry, jak reklamuje go producent?

Według firmy stojącej za IQOS, Philip Morris jego główną zaletą jest to, że w odróżnieniu od znanych każdemu papierosów, które spalają się w temperaturze 800 stopni Celsjusza, ten szwajcarski wynalazek podgrzewa tytoń jedynie do 350 stopni Celsjusza bez spalania go, ale za to wytwarzając specjalny aerozol. Według badań przeprowadzonych przez producenta, zawiera on nawet do 90% mniej szkodliwych substancji niż zwykłe papierosy.

Już na etapie badań, Philip Morris zanotował pierwszy sukces związany z IQOS. By sprawdzić jego wpływ na ludzki organizm, producentowi udało się namówić grupę palaczy na rezygnację z używania tytoniu w czasie eksperymentu.

A teraz kilka słów o budowie i działaniu produktu. IQOS sprzedawany jest w pudełku o wyglądzie opakowania na smartfona. Zawiera ono  ładowarkę oraz grzałkę. Po co nam one – zapytacie? Aby „zapalić”, ładujemy grzałkę przez kilka minut, wkładamy do niej czterocentymetrowy wkład, naciskamy guzik i po zapaleniu się zielonej diody możemy się do woli truć. Chociaż producent zapewnia, że nie…

Czy to się kalkuluje?  Odpowiedź brzmi: tak średnio. Cena zestawu IQOS to około 400 złotych, a paczka wkładów HEETS to koszt 16 złotych, gdzie trzeba podkreślić, że za te pieniądze palacz otrzymuje równowartość tytoniu z jednej trzeciej paczki tych niezdrowych papierosów.

Aż dziw bierze, że ta zabawa nie jest tańsza, bo akcyza nałożona na IQOS wynosi okrągłe 0 złotych. Łatwo więc wydedukować, że cały zysk z dystrybucji wynalazku trafia do producenta.

Warto jeszcze wspomnieć, że jedno naładowanie baterii pozwala jej pracować 6 minut, co wystarcza na  kilkanaście „machów”. Według Philip Morris jest to atut produktu, gdyż dzięki temu palacz ograniczy swoje moce przerobowe. Bo komu by się chciało drugi raz naładować?

Podsumowując, czy IQOS to produkt godny polecenia? W zasadzie tak. Rzeczywiście należy oddać producentowi, że jest on mniej szkodliwy niż zwykłe papierosy (a nawet te niezwykłe – elektroniczne) i, że jego ograniczony czas działania faktycznie może powstrzymywać przed wypaleniem kolejnej porcji tytoniu, bo przecież przerwy w pracy (i w gimnazjach) nie trwają wiecznie. Jego plusem jest też to, że choć IQOS wydziela dym i zapach tytoniu, to ubranie palacza nie przesiąka tym smrodem, za co Philip Morris niebawem zacznie otrzymywać listy z podziękowaniami od wdzięcznych rodzin nałogowców. Tylko ta cena…

 

Jakub Krakowiak - freelancer copywriter od września 2016 r.oku. Aby skontaktować się z autorem i zlecić mu pracę, kliknij tu.

Lista Tagów: IQOS, recenzja, e-papieros

Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.
Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij