Od niedawna na polskim rynku bankowym można zdobyć kredyt w japońskich jenach. Na pierwszy rzut oka zdaje się on być ciekawą alternatywą dla innych kredytów walutowych. Nawet dla kredytu w frankach szwajcarskich (CHF). Czy rzeczywiście warto?

Przed wzięciem kredytu, każdy kredytobiorca długo się zastanawia i stara znaleźć najlepsze rozwiązanie dla siebie. Najlepszy kredyt to w większości wypadków kredyt najtańszy, ten o najniższej racie, choć rzecz jasna nie zawsze. Kierując się takim kryterium najpierw szukamy kredytów w zagranicznych walutach. A gdy już rozglądamy się w tej grupie kredytów, prędzej czy później możemy trafić na kredyt w japońskich jenach (JPY), który od niedawna jest dostępny w Polsce. I na pierwszy rzut oka ten kredyt wydaje się być lepszym od wielu innych.

Zalety kredytu w jenach japońskich są niezaprzeczalne.

* Stopy procentowe w Japonii są znacznie niższe niż w Europie (0,5% w porównaniu do 2,75% w Szwajcarii). To daje szansę na zaciągnięcie kredytu o niższym oprocentowaniu niż w CHF.
* Wartość tej waluty w ciągu ostatnich pięciu lat spadła o 40%, ze względu m.in. na recesję gospodarczą. W tym samym czasie wartości walut europejskich spadły o ok. 25%. Na samym tym spadku wartości waluty kredytobiorca mógłby sporo oszczędzić. Zmiana kursów oznacza zmianę wielkości kredytu pozostałego do spłaty.

Niby niewiele tych zalet, ale znaczenie ich jest istotne. Według analityków serwisu AukcjeKredytowe.pl, przy kredycie na kwotę 500 000 PLN różnica wysokości raty przekracza 40%. Dla kredytu w złotówkach, miesięcznie rata wyniosłaby ok. 3 500 PLN, podczas gdy dla kredytu w JPY jedynie ok. 2 000 PLN. To wszystko przy założeniu, że kredyt bierzemy na 30 lat a spread walutowy wyniesie ok. 5%.

Oczywiście, tam gdzie są zalety, tam są i wady. Kredyt w jenach oczywiście nie jest go pozbawiony.

* Z naszego punktu widzenia gospodarka japońska jest poniekąd egzotyczna. Od naszej różni ją znacznie profil działalności ale i mentalność japońskich biznesmenów. Mamy z tym krajem stosunkowo mało powiązań handlowych, w końcu jesteśmy od niego mocno oddaleni geograficznie. Te wszystkie czynniki sprawiają, że trudno jest prognozować, jak w przyszłości będą się tam kształtować stopy procentowe. I jak będzie sobie radzić gospodarka a wraz z nią -- waluta. Może się więc okazać, że stopy procentowe albo kurs waluty mocno się zmienią, co spowoduje wzrost kosztów kredytu.
* Nie jest też łatwo handlować jenami na rynku międzybankowym. Z tego względu taki kredyt będzie obciążony wyższą prowizją bankową, niż inne.

Czy warto brać kredyt w jenach japońskich? Czy warto ryzykować pożyczkę w egzotycznej walucie, dla oszczędzenia 40% raty? Na to pytanie każdy z kredytobiorców musi sobie sam odpowiedzieć!


Uwaga dla przedrukowujących artykuł.
Link do serwisu AukcjeKredytowe.pl jest rzecz jasna linkiem partnerskim. Jeśli chcesz, możesz korzystając z tego linka zapisać się do ich programu partnerskiego i podmienić link na swój.

I skasuj proszę tę uwagę. ;)
Licencja: Creative Commons