Awarie w obrębie opon, takie jak utrata powietrza czy też jej przedziurawienie bądź rozerwanie, to zapewne najczęstsze awarie na drodze (i na szczęście jedne z najmniej niebezpiecznych), wystarczy jedynie spojrzeć, ile zużytych opon szpeci krajobraz, leżąc na poboczu. Wymiana koła nie jest też sprawą szczególnie skomplikowaną.

Data dodania: 2014-09-01

Wyświetleń: 1407

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Copyright - zastrzeżona

Co zrobić, gdy złapiemy gumę i nie mamy zapasowego koła?

Wystarczy tylko lewarek, klucze potrzebne do odkręcenia i przymocowania koła, no i oczywiście koło zapasowe. Bez tych przedmiotów nie istnieje nawet cień szansy na naprawę usterki. Przydatne też okaże się co nieco wprawy, ale nawet pierwszy raz ze zmianą koło nie musi okazać się traumatycznym przeżyciem. Co więcej, wbrew powszechnej opinii, zmiana koła nie wiąże się nawet z dużym stopniem zabrudzenia odzieży. Można zrobić to nawet w garniturze – jedynym dyskomfortem będą brudne ręce. Co jednak możemy zrobić, gdy nie posiadamy wymienionych tu elementów, a przede wszystkim najważniejszego z nich, czyli  zapasowego koła? Podpowiadamy, jak można sprawnie i łatwo wyjść z takiej sytuacji.

Jeśli brakuje nam lewarka czy klucza, zawsze możemy spróbować zatrzymać jakiegoś kierowcę – być może on będzie dysponować takimi narzędziami i zgodzi się nam pomóc w potrzebie. Jeśli jednak to brak koła jest głównym problemem, wówczas raczej nie ma co liczyć na to, że ktoś obcy nam swoje zapasowe koło odda (zakładając w ogóle, że koło to będzie pasować do naszego samochodu). W takiej sytuacji to autopomoc może okazać się najlepszym i najbardziej komfortowym dla nas rozwiązaniem. Co prawda, często gdy myślimy o tego typu firmach, nasuwa nam się natychmiastowe skojarzenie jedynie z holowaniem, lawetami i wszelkiego rodzaju pojazdami specjalistycznymi oraz sztabem ekspertów, którzy próbują zdziałać cuda, by nie było konieczności transportowania zepsutego pojazdu do warsztatu. Tymczasem prawda okazuje się dużo bardziej praktyczna i użyteczna przy każdej niedogodności drogowej – bowiem pomoc drogowa świadczy także innego rodzaju usługi i może okazać się niczym manna z nieba, gdy złapiemy gumę w szczerym polu. Wystarczy jedynie wykręcić numer wybranego przedsiębiorstwa zajmującego się świadczeniem usług w dziedzinie autopomocy i przedstawić problem oraz swoje położenie. A może mamy wraz z ubezpieczeniem wykupioną opcję assistance? W takim wypadku zadzwońmy do ubezpieczyciela, by ten zupełnie za darmo przysłał nam taką pomoc. Po takim telefonie możemy spodziewać się rychłego przyjazdu „ratowników” – jak rychłego, to zależy od lokalizacji naszego samochodu oraz lokalizacji i dyspozycyjności samochodu danej firmy, a więc, konkretnie, odległości między nimi.

Mimo zalety pomocy drogowej, nie powinniśmy fatygować jej, jeżeli posiadamy wszelkie potrzebne do zmiany koła narzędzia. Teoretycznie przecież wszyscy kierowcy posiadają kompetencję i odpowiednią wiedzę do tego, by ten element wyposażenia pojazdu wymienić. Jeżeli oczywiście nie szkoda nam czasu oraz pieniędzy, możemy poczekać aż sprawą zajmą się fachowcy, niemniej z logicznego punktu widzenia nie ma to poparcia w racjonalnym postępowaniu. Znacznie lepiej jest pozwolić, by pomoc drogowa zajmowała się naprawdę ważnymi sprawami.

Licencja: Copyright - zastrzeżona
0 Ocena