0
głosów
- +

Zainteresowania kandydata w dokumentach aplikacyjnych - o czym warto pamiętać?

Autor:

Aktualizacja: 28.01.2013


Kategoria: Praca / Niecodzienne CV


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 1367 razy czytane
  • 3 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Wzory dokumentów aplikacyjnych pojawiające się w Internecie różnią się między sobą; coś dla siebie powinniśmy więc znaleźć bez względu na to, czy interesuje nas standardowy, czy też dość niekonwencjonalny życiorys i list motywacyjny.


Trudno jednak nie zauważyć tego, że w każdym CV, bez względu na to, z jakiego źródła pochodzi i komu zalecane jest jego wykorzystywanie, pojawia się rubryka zainteresowania. Zdecydowana większość z nas podchodzi do niej z pewnym rozbawieniem, trudno bowiem uwierzyć, że pracodawcę przekona do nas nie nasze wykształcenie i doświadczenie zawodowe, ale wiedza o tym, że pasjonuje nas literatura faktu. Okazuje się jednak, że nie jest to wcale niemożliwe. Informowanie pracodawcy o naszych zainteresowaniach pociąga za sobą szereg korzyści, nie powinniśmy być jednak zdziwieni również słysząc, że może stanowić swego rodzaju pułapkę.

Niektóre poradniki tworzone przez osoby propagujące wiedzę na temat idealnego CV oraz profesjonalnego listu motywacyjnego zalecają, abyśmy wymyślili sobie dość oryginalne hobby i próbowali zainteresować nim pracodawcę. Pomysł wcale nie jest zły i z pewnością sprawi, że nasz list motywacyjny zyska na wartości, musimy jednak liczyć się z tym, że osoba prowadząca rekrutację może zainteresować się naszą pasją na tyle, aby zapragnąć dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat. Jeśli więc zadeklarowaliśmy, że interesuje nas kinematografia irańska i rzeczywiście z wypiekami na twarzy czekamy na premierę kolejnego filmu któregoś z irańskich reżyserów, nie mamy powodów do obaw. Jeśli jednak nie wiemy nawet o tym, jaki ustrój panuje w Iranie, nie mówiąc już o choćby pobieżnej charakterystyce tamtejszych filmów – nasza próba wybicia się na tle innych kandydatów może doprowadzić do tego, że przestaniemy być wiarygodni.

Należy mieć jednak na uwadze i to, że istnieją takie zainteresowania, którymi nie warto się chwalić nie dlatego, że nie mamy prawa uważać ich za swoje pasje, ale dlatego, że mogą pomniejszyć dość radykalnie listę naszych zalet od których, zapewne, roił się list motywacyjny. Dopóki ograniczamy się do długich spacerów i trenowania karate, nie ma najmniejszego problemu. Jeśli jednak nasze zainteresowania obejmują również trzydniowe imprezy z udziałem alkoholu i próby trafienia kapciem w kota sąsiadów – nie musimy dzielić się nimi z pracodawcą w przygotowywanym przez siebie CV.

Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej kliknij tutaj.


Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.
Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij