Coraz częściej turyści decydują się na zakup wycieczek nad Morzem Bałtyckim w okresie jesiennym i zimowym. Wpływ na taki stan rzeczy ma nie tylko niska cena noclegu poza sezonem, ale przede wszystkim atrakcyjna oferta  spędzania czasu wolnego przygotowana przez władze największych kurortów.

Data dodania: 2013-01-24

Wyświetleń: 1229

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Nad morze warto jeździć nie tylko w sezonie. Uroki naszych krajowych plaż mogą zostać mocno przyćmione w sytuacji, kiedy to turystów są takie setki, że trudno jest znaleźć sobie miejsce na rozłożenie ręcznika. Podczas szczytu sezonu tak właśnie mniej więcej wygląda większość nadmorskich kurortów.

Ratować sytuację może wybór mniej popularnych miejsc lub po prostu przyjazd poza sezonem. W maju lub we wrześniu bardzo często można natrafić na całkiem przyzwoitą pogodę. Niekiedy jest ona lepsza nawet niż w lipcu, który niekiedy bywa w naszym kraju deszczowy. W tych miesiącach nadmorskie miejscowości są o wiele mniej uczęszczane. Turystów jest tam tylko ułamek w stosunku do tego tłoku, jaki panuje na przełomie lipca i sierpnia. Coraz lepsza infrastruktura w postaci nowych dróg rowerowych, całoroczne  wypożyczalnie nart wodnych i nowe szkoły nurkowania powodują, że wyjazd nad morze to już nie tylko opalanie się na plaży.

Przyjazd po wakacjach odbija się to również korzystnie na cenach. W okresie jesiennym i zimowym ceny za nocleg spadają znacznie. Przykładowy apartament czteroosobowy w Świnoujściu w listopadzie kosztuje około stu dwudziestu złotych. Biorąc pod uwagę, iż ceny w szczycie sezonu wakacyjnego przekraczają trzysta kilkadziesiąt złotych, to cena w listopadzie jest niższa o prawie siedemdziesiąt pięć procent.

Apartamenty nad morzem nie należą do najtańszych, jednak poza szczytem sezonu ceny stają się już racjonalne, niekiedy nawet niskie.

Licencja: Creative Commons