0
głosów
- +

Markowe szaleństwo

Autor:

Aktualizacja: 26.07.2012


Kategoria: Ludzie i Społeczeństwo / Nowe Społeczeństwo


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 1867 razy czytane
  • 0 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Mam wrażenie, że ostatnio zdecydowanie bardziej niż dotychczas opętało pewne kręgi szaleństwo związane z logo. Pomijając niegustowność takowego... zastanawia mnie wewnętrzny ból i niedowartościowanie większości tych, którym logo dodaje pewności siebie i czyni drapaczem chmur... malutką ruinę...


Zaczęło sie niewinnie, na rodzinnym poletku... Z przerażeniem patrzyłam jak szczeniaczek stawał się monstrum dzięki Hilfiger'owi, Boss'owi, Laurent'owi i wielu innym... Obserwowałam jak zbrojenie następowało w zegarki, też nie byle jakie. No i buty...  O autach, komputerach, tabletach, telefonach i odtwarzaczach mp3 nie wspominając. Czułam, że niedobrze może być z głową i przyszłością osoby, której telefon nie musi dzwonić, tylko wyglądać... I choć zawsze miałam dość klarowną opinię w tym względzie, to w tej sytuacji, jakby na przekór, starałam się udowadniać to, co na co dzień potwierdzało mi się niemalże każdego dnia. Że nie metka jest ważna, a styl. Nie logo, a klasa. Nie cena, a szyk. I ubrana w te swoje sieciówkowe kombinacje zbierałam odkąd pamiętam aplaus wśród znajomych na temat wyjątkowości tego jak się noszę, jak się kiedyś mawiało. No więc założyłam bloga jednego, i drugiego zaraz potem... mającego udowodnić to publicznie, że zarówno wnętrze mieszkalne jak i to, co mamy na sobie właściwie dobrane, zestawione i "sprzedane" sprawia, że wyglądamy nie tylko dobrze, ale i wyjątkowo. Nie zapewni nam tego drugiego na pewno żadna metka, jeśli nie ma w nas wewnętrznego blasku, który stanowi znaczące tło dla reszty. Stąd pewnie po biurach nudnych i szarych suną kryształowe postacie w tych samych garniturach i zegarkach. Bez szaleństwa i bez osobowości. Jedyne szaleństwo to to, kiedy impreza służbowa trochę się przeciągnie i reszta pozostaje milczeniem. Tego też doświadczyłam... ale to już na inną opowieść...

Lista Tagów: logo, metka, cena, styl

Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


System komentarzy dostarcza Disqus

Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij