0
głosów
- +

Animowana Historia Polski Tomasza Bagińskiego

Autor:

Aktualizacja: 03.01.2012


Kategoria: Kultura i Sztuka / Grafika i Animacja


Felieton
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 1264 razy czytane
  • 2 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

W 2010 roku na wystawie Expo 2010 w Szanghaju polskie stoisko było promowane między innymi produkcjami filmowymi, a wśród nich krótkim dziełem Tomka Bagińskiego - animowaną "Historią Polski". Film obejrzało ponad 5 milionów zwiedzających. A co my o nim wiemy?


Zrealizowany w nieco komiksowej oprawie film animowany Tomka Bagińskiego z doskonałym podkładem muzycznym Adama Skorupy i Krzysztofa Wierzynkiewicza, pod nadzorem naukowym prof. Henryka Samsonowicza - jednego z najlepszych polskich historyków.
Film promował nasz kraj na wystawie Expo 2010 w Szanghaju. Obejrzało go tam ponad 5 milionów widzów, a czy mógł sie podobać? Na mnie wywarł duże wrażenie, choć Bagiński nie mógł nie uprościć naszej historii. Ograniczał go czas - trzeba podać nasze dzieje w krótkiej, skondensowanej treści. A czy ta treść przemówi do widza z Azji? I tu odniósł sukces, bo w każdej kulturze jest początek "czegoś". Pierwsza scena w filmie zapowiada coś ciekawego - odniesienie do legend i podań - wbicie włóczni w ziemię i ten błysk, czyż nie macie wrażenia, że gdzieś to już było? Skojarzenia z filmem "Władca pierścieni" jest jak najbardziej adekwatne - a tą superprodukcję oglądali również mieszkańcy Państwa Środka. Dla nas ta produkcja może być uproszczona. Zabrakło tam kilku ważnych dla nas wydarzeń, wielu istotnych dat. Ale czy dla nas oznacza to samo dla widza z innego kręgu kulturowego? Czy dla Azjatów Grunwald był tak istotny i brzemienny w skutki jak dla nas? Mieli szczęście, że na drodze Zakonu stanęły wojska polsko-litewskie, bo gdyby historia potoczyła się inaczej...
Czy daty pokazywane w rogu ekranu dla przeciętnego zjadacza ryżu coś mówiły? Przecież i dla wielu z nas są mało istotne, stanowią tylko kolejną "upierdliwą" zachciankę nauczyciela historii, konieczność wykucia ich na pamięć (i najczęściej zapomnienia...).
Warto ten film obejrzeć, bo tak naprawdę to kawałek historii naszego narodu, a że podany w takiej formie? Może właśnie więcej takich filmów? Może taki przekaz przyciągnie i zainteresuje bardziej młodego człowieka? Oby...
A Tomek Bagiński pracuje już nad kolejną opowieścią - o Powstaniu Warszawskim. Oj, będze się działo!!!

Zapraszam na mojego bloga http://sakai.pl


Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.
Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij